Share
<!--:pl-->Dlatego właśnie nie należy czyścić broni<!--:-->

Dlatego właśnie nie należy czyścić broni

Wydawać się może że takie rzeczy nie maja prawa się wydarzyć, ale jednak. Za Snipershide. Strzelnica Manatee Gun and Archery Club, USA. Zdarzyło się to dzisiaj 20 lutego 2014. Facet strzelał sobie z pięknego Savage w kalibrze .338LM i pomiędzy seriami strzałów czyścił broń. Być może w ramach „docierania” lufy bo broń była nowa. Jedna z informacji naocznych świadków mówi, że „kleiły” mu się łuski po wystrzale, więc wybijał je wyciorem. No i w pośpiechu zapomniał wyjąć ten wycior z lufy przed kolejnym strzałem. Efekt jak widać na zdjęciach.

Odłamki lufy i łoża wybiły 2 dziury o wielkości kilku cm w dachu nad stanowiskami strzeleckimi, no i obsypało solidnie strzelców dookoła kawałkami włókna szklanego z syntetycznego łoża. Teraz najlepsze. Nic mu się nie stało. NIC. Niewielka rana na ramieniu, no i podobno siedział parę minut kompletnie osłupiały, ale poza tym wszystko ok. Facet stracił optykę, broń ale dostał drugą szansę 😉

Tja… jakiś tydzień temu gość strzelający z taniego karabinu .338LM też zaliczył eksplozję – zamek utkwił mu w szyi a pechowiec zalał strzelnicę krwią. A ten tutaj posiedział podobno na strzelnicy jeszcze dłuższą chwilę strzelając z innych swoich karabinów. Tja..

Foty poniżej:

Wniosek? Nie warto się spieszyć. I lepiej sprawdzić dobrze broń przed strzałem.
Nikt mnie nie namówi do wkładania czegokolwiek do lufy na strzelnicy. Za bardzo lubię swoje karabiny.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Followers
 
Najpopularniejsze komentarze
Najgorętsze komentarze
1 Autorzy komentarzy
JaguaR Ostatni autorzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JaguaR
Gość
JaguaR

Jestem ciekawy jak wyglada ta tania bron w 338LM 😉