Share
<!--:pl-->MSW znowu miesza w rozporządzeniu<!--:-->

MSW znowu miesza w rozporządzeniu

Ostatnio na forach i grupach na facebooku pojawiło się dużo marudzenia na okoliczność MSW które znowu miesza w rozporządzeniu w sprawie egzaminu ze znajomości przepisów dotyczących posiadania broni oraz umiejętności posługiwania się bronią.

Tutaj dokumenty źródłowe (stay tuned, wkrótce opinie po uzgodnieniach międzyresortowych 🙂 http://bip.msw.gov.pl/bip/projekty-aktow-prawnyc/2014/22801,Projekt-rozporzadzenia-Ministra-Spraw-Wewnetrznych-zmieniajacego-rozporzadzenie-.html

Sama sprawa nie jest niczym nowym, każdy posiadacz broni palnej musi zdać stosowny egzamin – określa to artykuł 16 Ustawy o Broni i Amunicji.

Art. 16. 1. Osoba, która występuje z podaniem o wydanie pozwolenia na broń, jest obowiązana zdać egzamin przed komisją powołaną przez właściwy organ Policji ze znajomości przepisów dotyczących posiadania i używania danej broni oraz z umiejętności posługiwania się tą bronią.

2. Od egzaminu, o którym mowa w ust. 1, zwolnieni są funkcjonariusze Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Anty-korupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Celnej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej, funkcjonariusze lub pracownicy innych państwowych formacji uzbrojonych i żołnierze zawodowi Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, członkowie Polskiego Związku Łowieckiego — w zakresie broni myśliwskiej, oraz członkowie Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego posiadający licencję zezwalającą na uprawianie strzelectwa sportowego — w zakresie broni sportowej, jeżeli zdali taki egzamin na podstawie odrębnych przepisów.

3. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw finansów publicznych, określi, w drodze rozporządzenia, tryb przeprowadzania i zakres przedmiotowy egzaminu, skład komisji egzaminacyjnej oraz stawki odpłatności za egzamin. Egzamin powinien składać się z części teoretycznej, dotyczącej znajomości przepisów w zakresie zgodnego z prawem posiadania i używania danej broni, oraz z części praktycznej, dotyczącej umiejętności posługiwania się tą bronią, a stawki odpłatności za egzamin powinny być zróżnicowane w zależności od celu, w jakim ma być wydane pozwolenie na broń.

Wszystko wskazuje z wypowiedzi przedstawicieli ROMB że nie będą tym razem interweniować bo w końcu nic się nie zmienia jeśli chodzi o zasadnicze brzmienie rozporządzenia, no i w interesie nas wszystkich jest żeby posiadacz broni był przeszkolony. Faktem jest że można stosunkowo szybko otrzymać broń w celu pamiątkowym (na pamiątkę pięknej przyjaźni 😉 albo zostać kolekcjonerem: stowarzyszenie, lekarze, podanie, 2 miesiące postępowania i biegniemy z promesą do sklepu). Nie wiem jak wy ale miałem okazje zobaczyć już na strzelnicy „kolekcjonerów” zabierających na strzelnice kolegów i koleżanki i prowadzących samodzielnie strzelanie i jestem za tym żeby faktycznie był obowiązek szkolenia strzeleckiego dla posiadaczy broni.

No więc o co chodzi? No o to że projekt (oprócz idiotycznego uzasadnienia) ma kilka poważnych błędów które trzeba koniecznie skorygować. Co należałoby zmienić:

1. Brakuje jasnych kryteriów egzaminu ustnego – brak listy pytań, brak odpowiedzi, brak ilości pytań i sposobu punktacji. W zasadzie osoba może być egzaminowana aż do skutku – w zależności od WPA może to być egzamin aż do oblania. A tu już tylko krok do ograniczania uprawnień wynikających z ustawy oraz do wszelkich nadużyć.
2. Ustawa w Art 16 punkt 2 zwalnia z egzaminu wiele osób w tym także i strzelców ale tylko tych z PZSS (absurd). Ale zapomniano o instruktorach strzelectwa (;-O). I należałoby to uzupełnić.
3. Cena 1000 zł za egzamin to absurd. To kolejny podatek i kolejna opłata której celem może być tylko ograniczenie dostępu do broni. Egzamin nie powinien kosztować więcej niż 200-300 zł maksymalnie. Nie ma żadnego powodu dla którego miałby kosztować 1 tyś, 10 tyś czy 100 tyś zł. Każda z tych liczb jest wzięta z sufitu.
4. Sposób liczenia punktacji jest.. dziwny. Czasem liczone są punkty przy strzelaniu do tarczy, czasami wystarczy tylko trafiać w tarczę.
5. W ogóle dlaczego kolekcjoner musi celnie strzelać!? Czemu egzamin ma dotyczyć celnego i punktowanego strzelania do tarczy? W końcu nie jest to egzamin na patent czy licencje strzelca sportowego. Teoretycznie egzamin na broń kolekcjonerską powinien dotyczyć wiedzy na temat broni palnej i jej historii (jeśli kolekcjoner zamierza kolekcjonować broń historyczną, a ktokolwiek z egzaminatorów posiadałby wiedzę która pozwalałaby prowadzenie takiego egzaminu). Co ma strzelanie sportowe na punkty z kolekcjonowaniem broni palnej??

Egzamin powinien dotyczyć tematu bezpiecznego posługiwania się bronią, jej budowy i przepisów prawa dotyczących broni. Powinien mieć jasno sformułowaną listę pytań na które trzeba znać odpowiedzi. Ilość pytań, punktacja powinna być jasno określona. Oczywiście egzaminowany ma prawo przybrać sobie osobę do obserwowania przebiegu egzaminu i do rejestrowania jego przebiegu. A cena za egzamin nie powinna być większa niż 200-300 zł.

Wolałbym żeby jednak ROMB zrobił swoje i wysłał opinię w tej sprawie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o