Share
<!--:pl-->SQUIB czyli takie coś co robi „pyk”<!--:-->

SQUIB czyli takie coś co robi „pyk”

OK zacznijmy od tego że wyjaśnimy sobie co to jest SQUIB

Na nasze – po prostu niewypał. Najgorsze jest to, że to nie jest niewypał w rozumieniu „pocisk nie odpalił, poczekam te 10 sekund a potem rozładuję broń. To jest sytuacja w której pocisk odpala, ale ładunek prochowy jest za słaby – nabój zostaje wprowadzony do lufy i tam tkwi sobie spokojnie. Bydle siedzi w tej lufie czekając na sytuację aż strzelec w pośpiechu przeładuje broń, wprowadzi kolejny nabój do komory, odpali a następnie straci pół reki, palce czy oko.

tutaj kilka przykładów tego co się może stać w takiej sytuacji. Jest też pokazany dzielny strzelec który robi sobie krzywdę ładując do AR15 kolejny pocisk. UWAGA – niektóre zdjęcia nieprzyjemne i jeśli nie lubisz widoku pourywanych palców – pooglądaj sobie filmiki poniżej a tu nie klikaj.

Jak rozpoznać niewypał?

Tak w skrócie: strzelasz, i zamiast wystrzału słyszysz takie „pufff” albo „pyk”. To zabrzmiało bardzo naukowo i technicznie, wiem o tym, ale poradzicie sobie. Mogę to wyjaśniać godzinami ale najlepiej posłuchać jak brzmi niewypał.  Na filmie poniżej demonstracja z wykorzystaniem słabego ładunku prochowego. Brzmi trochę słabiej niż typowy niewypał (jeśli są typowe niewypały) ale pokazuje o co chodzi.

Na filmiku poniżej realna sytuacja (od 1 minuty). Niebezpieczeństwo jest tym większe że strzelanie dynamiczne wymusza szybkie reakcje. Naturalnym byłoby dobicie magazynka, przeładowanie broni i ponowny wystrzał który pewnie skończyłby się poważnym zranieniem strzelca. Jest też pokazane usuniecie pocisku z lufy.

albo tutaj:

trza być czujnym.

Na pewno łatwiej o squida kiedy używasz amunicji elaborowanej, testujesz różne naważki lub kiedy nie amunicja robiona jest ręcznie ale elaborowałeś jej sam, więc nie masz pewności czy będzie ok. Na pewno też łatwiej o niewypał kiedy używasz starej amunicji której stan jest bardzo słaby.

Generalna zasada jest taka – jeśli czujesz że coś jest nie tak, usłyszałeś lub poczułeś że coś pyknęło (czuje się i słyszy nieco więcej niż sam odgłos/działanie mechanizmu broni) to po prostu wstrzymaj się, rozładuj, sprawdź co się stało. Jeśli zamiast „BUM” usłyszałeś pyknięcie, to albo masz  zwykły niewypał – czekamy wtedy minimum 10 sekund, wyprowadzamy amunicję z komory i patrzymy co się stało – jeśli nabój pełen, wszystko jest ok. Odkładamy go na bok. albo jeśli słychać takie charakterystyczne „pyk”, „puff” 😉 lub bardzo stłumiony strzał (taki jak bardzo słabe 22.) to możemy mieć duży problem. Czekasz wtedy jak poprzednio, wyprowadzasz nabój z komory. Jeśli zostaje nam w rękach osmalona łuska – jak wyżej. Rozładuj, sprawdź amunicję którą strzelasz, i na dzisiaj daj spokój tej lufie.

Jeśli nadzorujesz strzelanie działaj tak jak kolega tutaj – tylko szybciej. Przerwij strzelanie!:

Najpewniej nie uda Ci się samodzielnie wybić pocisku z lufy, a już na pewno nie na strzelnicy. Potrzeba sprawdzić na jakiej wysokości tkwi pocisk, zdecydować się w którą stronę wybijamy, trzeba mieć zwyczaj mocny kawał zabezpieczonego (np taśmą) wyciora lub pręta stalowego o odpowiedniej szerokości i dobry młotek. Niektórych prac ,zwłaszcza przy lufie karabinowej po prostu nie wykonasz sam, a użycie wyciora tylko go zniszczy lub pokanceruje lufę.

Problem jest realny i ta awaria jest chyba najbardziej wrednym problemem który może spotkać strzelca, bo ciężko jest mając ochronę słuchu zauważyć różnicę, oraz ze względu na procedury dotyczące strzelań dynamicznych i taktycznych (dobij mag, przeładuj, strzelaj!) i możliwość załadowania drugiego naboju po tym jak pocisk utkwi w lufie. Trza być czujnym.

a w ramach bonusu – galeria ciekawszych squibów