Tu kieruj broń.

Muszę zacytować świetny tekst Pana Sebastiana Warciaka z TokFM.

Nie dublowałbym tego ale na stronie TokFM zarz gdzieś to zniknie a materiał przedni. Skorygowałem tylko 2 błędy merytoryczne

W Szczecinie w połowie grudnia policjant zgubił nabitego waltera. Rok temu inny funkcjonariusz oddał niekontrolowany strzał w magazynie broni. Miejsce, w którym policjanci mogą oddać „strzał kontrolny” po zwolnieniu magazynka i przeładowaniu broni, jest wyznaczone na korytarzu komisariatu, a tego, w jakich warunkach policjanci trzymają pistolety w domach, w ogóle nikt nie sprawdza – ten niepokojący obraz wyłania się z opowieści samych policjantów.

Na szczecińskich komisariatach procedury dotyczące przechowywania i konserwacji broni nie są przestrzegane… To ostre zarzuty, które wysuwają sami policjanci. Dokładnie rok temu jeden z policjantów drogówki, będąc w magazynie broni w budynku komisariatu miejskiego, oddał niekontrolowany strzał:

- Nacisnąłem na spust, ale nie celowo, po prostu palec mi się omsknął. Dwa magazynki miałem w drugiej ręce, nie przeładowałem wcześniej broni, mimo to wystrzeliła. Kiedy odbierałem ją z magazynu, musiała być już przeładowana. Kto wie, może od tygodnia nosiłem przeładowaną broń w kaburze - opowiada funkcjonariusz G.

Po tym jak został ukarany za strzał do szafy pancernej, zaczął komendantowi wytykać nieprawidłowości dotyczące przestrzegania procedur obchodzenia się z bronią przez policjantów.

- Po służbie powinienem przeładować broń, strzelić na sucho do kulochwytu umieszczonego na ścianie czy chociaż skrzyni z piachem i oddać broń magazynierowi. Po odebraniu broni przed służbą tę czynność powinienem powtórzyć – mówi G. Przekonuje, że w szczecińskich komisariatach nikt tak nie robi, magazyny broni mają prowizoryczne zabezpieczenia, a dostęp do nich mają wszyscy policjanci. – Myślę, że ktoś przeładował mi broń dla żartu – kwituje policjant.

„Tu kieruj broń, a tu wrzucaj nakrętki”

Skrzynie z piachem, czyli tańsze odpowiedniki tzw. kulochwytów, na Oddziale Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie  znaleźć można na korytarzu, obok pojemnika na zużyte baterie, na którym stoi karton na nakrętki. Rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Szczecinie podkom. Przemysław Kimon nie widzi w tym nic złego: – Funkcjonariusz może tutaj bezpiecznie oddać strzał kontrolny. Pytany o osoby postronne na korytarzu Kimon odpowiada: – Oczywiście, że takie osoby mogą się znaleźć w okolicy, ale policjant doskonale wie, w którym kierunku kierować broń i do jakiego miejsca strzelać. I zapewnia, że piasek w skrzyni jest wystarczającą ochroną przed ewentualnym rykoszetem.

Tu kieruj broń

Tu kieruj broń

Pistolet w szufladzie ze skarpetkami

Kolejną ciekawostką jest fakt, że nikt nie sprawdza, w jakich warunkach funkcjonariusze trzymają broń służbową w swoich domach. Po trzech latach służby policjant dostaje pistolet do domu, teoretycznie ma obowiązek przechowywać go w sejfie lub w kasetce z certyfikowanym zamkiem przymocowanej na stałe do podłoża. Może nadal trzymać broń w magazynie, ale musi napisać pismo, argumentując brak odpowiednich warunków w mieszkaniu. Funkcjonariusz T. na policji pracuje od 15 lat. – Od 12 lat nikt nie był u mnie, żeby sprawdzić, czy broń jest prawidłowo zabezpieczona, czy jest przechowywana w sposób zgodny z ustawą o broni i amunicji i zarządzeniami komendanta głównego policji. Równie dobrze mogę trzymać broń w szufladzie ze skarpetkami – dodaje policjant. Rzecznik komendanta przyznaje, że policja nie prowadzi takich kontroli. – Każdy policjant musi przestrzegać prawa, czyli też m.in. prawa związanego z przechowywaniem broni – stwierdza.

Ja tam trzymam pistolety w skarpetkach. Wg mnie to świetny sposób na przechowywanie.

Ja tam trzymam pistolety w skarpetkach. Wg mnie to świetny sposób na przechowywanie.

Zgubił, ukradli czy schowali dla żartu?

W połowie grudnia media obiegła informacja, że policjant ze Szczecina zgubił broń – nabitego waltera P-99, w magazynku było 15 nabojów. Od początku policja utrzymywała, że funkcjonariusz zgubił broń, będąc po służbie, i nie pamięta, w jakich okolicznościach. Teraz rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prokurator Małgorzata Wojciechowicz zdradza nowe szczegóły w sprawie. – Mogę jedynie potwierdzić, że broń była przechowywana przez funkcjonariusza na komisariacie i prawdopodobnie stamtąd zginęła – ucina pani prokurator. Nieoficjalnie mówi się, że koledzy chcieli zrobić mu żart, dlatego schowali broń, ale kiedy ten zgłosił jej zaginięcie, mleko się rozlało i było już za późno na odkręcanie żartu. Na koniec przypomnijmy, że policjant, który oddał niekontrolowany strzał w magazynie, również jest przekonany, że ktoś przeładował mu broń dla żartu.

żródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15799389,_Pistolet_miedzy_skarpetkami____bron_przeladowali.html

  • Pingback: Nowe rozporządzenie dot. broni i amunicji.()

  • Paragraf

    Kto nie zna kolejności i zakresu czynności podczas PRZEŁADOWANIA , ROZŁADOWANIA , PRZEJRZENIA ten strzela do szafy lub pisze głupoty w rozporządzeniach MSW z dnia 26 sierpnia 2014 r.

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna