Oręż tygodnia: Martini-Henry, Blanch-Chevallier

oręż tygodnia: Blanch-Chevallier

tumblr_n3u1nzhJB91s57vgxo1_1280

Wygląda kusząco co? No niestety nie jest to pierwowzór Delisle Carbine, to jest granatnik. Granatnik Blanch-Chevallier albo raczej Martini-Henry. Stworzony w roku 1916 przez Arnolda Louis Chevallier,  szwajcarskiego rusznikarza oraz Herberts John Blanch, z rusznikarni John Blanch & Sons.

Martini Henry bo przecież cały mechanizm to karabin Henry-Martini , bo ten właśnie karabin odnosił wówczas sukcesy na rynku cywilnym i w wojsku. Był to pierwszy granatnik odpalany z ramienia, stworzony przed pierwszą wojną, na długo przed wprowadzeniem do powszedniego użycia i znanego z okresu wojny w Vietnamie granatnika M79:

dd131kanb

Odpalało się go za pomocą standardowego pustego naboju kalibru .450 Martini inaczej (.450/577). Odpalenie granatu generowało taki odrzut, że broń została wyposażona dodatkowo w solidną gumowa okładzinę na kolbę. No i  jeszcze w jeden fajny wynalazek w tym strzelbo – granatniku: ogromna sprężynę.

tumblr_n3u1nzhJB91s57vgxo3_r1_1280

Z tym że nie miała służyć do wyrzucania granatu z lufy, tylko jak w szwajcarskich Solothurnach S18/1000 albo w Piatach (ilu z was jest przekonanych że Piat wyrzucał pociski za pomocą sprężyny?) – do zmniejszania odrzutu. Tyle założeń bo granatnik nie wyszedł poza fazę testów. Oczywiście jak to bywa Armia w Wielkiej Brytanii miała lepszy pomysł i założyła że standardowe granaty nasadkowe będą wystrzeliwane ze standardowych Enfieldów SMLE. Szkoda naprawdę bo

to naprawdę rewolucyjny granatnik.

Albo karabin. Albo granatnik w zasadzie. Bo brytole mogli mieć uniwersalny granatnik typu M79 już w roku 1916!!! Była ogromna różnica między tym wynalazkiem a strzelaniem z granatów nasadkowych, bo używając Blanch-Chevallier można było miotać granaty z ramienia – leżąc, klęcząc. Można było też strzelać po różnych trajektoriach, nawet całkiem na wprost celu. Natomiast instrukcja i praktyka działania granatów miotanych z SMLE zakładała że granat będzie wystrzeliwany zawsze stromotorowo i zawsze przy karabinie opartym o ziemie czyli tak jak w obecnych moździerzach. No ale Armia wiedziała lepiej. U nas w Polsce też Inspektorat Uzbrojenia i mądre głowy w MONie też zawsze wiedzą lepiej. I tym optymistycznym akcentem.. miłych fotek:

link do patentu: http://worldwide.espacenet.com/publicationDetails/originalDocument?CC=GB&NR=191505940A&KC=A&FT=D&ND=3&date=19160420&DB=worldwide.espacenet.com&locale=en_EP

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna