Share
<!--:pl-->Czy Zoraki może zabić?<!--:-->

Czy Zoraki może zabić?

No więc stwierdziłem, że nigdy się nie dowiemy jeśli nie spróbuję.

od dawna zbierałem się żeby podjechać do Koltera i wziąć sztukę na testy ale jakoś nie było czasu. Po ostatnich dramatycznych artykułach w Rzeczpospolitej (Legalne rewolwery niebezpieczne) stwierdziłem, że muszę to przetestować. Gdy byłem ostatnim razem na strzelnicy kompletnym przypadkiem znalazłem rewolwer Zoraki K-10. Leżał sobie jak gdyby nigdy nic.

Wynalazek ten jest dostępny za jedyne 499 zł w Kolterze (http://www.bron.pl/bron-bez-zezwolenia/bron-na-kule-gumowe/rewolwer-zoraki-k10-2-5-tytanowy-z-czarna-rekojescia). Reklamować można i należy, bo pan Mirek z Koltera walczy jak lew o normalność z KGP / CLK i MSW które bardzo starają się ubić chyba najbardziej profesjonalnie prowadzoną firmę w Polsce zajmującą się militariami i wszelkimi rekreacyjno – sportowo – surwiwalowymi gadgetami dla dzieci w wieku od 7 do 99 lat. Kolter jest znany z walki o normalność co jest niezwykłe wśród przedsiębiorców posiadających koncesję na obrót bronią palną i amunicją, szantażowanych wyssanymi z palca opiniami Departamentu Koncesji MSW, CLK i KGP. Dodam bo się pojawiły zarzuty o wazelinę, że nawet nikogo od nich nie znam, i akurat Zoraki trafił mi się przypadkiem na strzelnicy w łapska, ale uważam, że trzeba wspierać jak jest przedsiębiorca który nie prowadzi dialogu z KGP w pozycji kolankowo – łokciowej

Walka o normalność:

Policja od lat publikuje na korytarzach poszczególnych WPA swoje „stanowiska” i „opinie”. Poprzedni spór dotyczący pistoletów i rewolwerów alarmowych zasilanych kardridżami typu 9mm PAK , zakończył się zwycięstwem Koltera mimo że wciąż po lokalnych WPA i stronach poszczególnych komend można zobaczyć powywieszane kartki informujące, że zarówno Zoraki jak i alarmowe Waltery na kaliber 9mm PAK to broń na którą trzeba mieć pozwolenie. Z obowiązkową groźbą : „W przypadku ujawnienia posiadania bez pozwolenia broni uznanej za broń palną wymagającą pozwolenia, będą podejmowane czynności w związku z podejrzeniem popełnienia czynu z art. 263 & 2 kk” – czyli 8 lat.

Stan prawny?

W całym normalnym świecie bron alarmowa taka jak pistolety w kalibrze 9mm PAK, lub 6mm są uznawane za … broń alarmową – straszaki. A u nas jak to u nas, policja rozważając stan faktyczny korzysta z opinii CLK. Już pisałem o tym, że CLK potrafi uznać za broń nawet rurę z nakrętką, stary rozpadający się korpus wykopanego po 60 latach w ziemi karabinu, bada przez pół roku atrapy broni które są odlewami i nie mogą działać bo nie maja w sobie żadnego mechanizmu, słyszałem także o opinii uznającej za broń karabinek ASG, lub przekrój broni. Tak – przekrojoną wzdłużnie na pół lufę i komorę uznano za broń (vide: Centralne Laboratorium Kretynizmu).

CLK uznała za broń także PAKi, i wydaje się, że w zasadzie cokolwiek by im wysłać – najpewniej zostanie uznane za broń palną. Warto wiedzieć, że CLK nie jest jedyną instytucja wydającą opinie w sprawie broni palnej. Są inni biegli, jest Wojskowy Instytut Techniki i Uzbrojenia, jest Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne i inne instytucje. Jednak Policja zdecydowała się na szukanie problemu mimo że mówimy o zwykłym straszaku.

R1256RBNPBG_full_1_bigBębenek mieści sześć hukowych naboi? kardridży? 6 mm. No nabój to nie jest, raczej taka wkładka. No przypomina to kapiszony ze starych lat i nie zawiera normalnego ładunku prochowego – tylko samą spłonkę. Do tego z drugiej strony bębenka nabojowego wkłada się i dopycha specjalnym popychaczem takie małe gumowe kulki. Wygląda to trochę jak kozie bobki 😉

Te właśnie bobki Zoraki wystrzeliwują z prędkością do 170 m/s. Ten popularny rewolwer – zaliczany dotąd do broni palnej alarmowej – sprzedawany jest od kilku lat w Polsce bez zezwolenia w licencjonowanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych sklepach. Posiadają go tysiące polskich klientów. Mimo to Policja uznała że warto stawiać świat na głowie i penalizować posiadaczy i sprzedawców. Czemu? No wiec wyobrażam sobie, że w sytuacji gdyby Keseru / Zoraki zostałyby uznane za broń – statystyki wykrywania „nielegalnej broni” szczytowałyby. Wyobrażacie sobie ? Wystarczy wyrwać od sprzedawców faktury – kilka tysięcy sztuk nielegalnej broni! Premie, nagrody resortowe, awanse. Wyobrażacie to sobie? Niejeden by zrobił na tym karierę. W sytuacji gdy dla podbudowania statystyk Komendant zabrania przyjeżdżać podwładnym policjantom bez xx mandatów każdego dnia, przez co kilku policjantów wlepiało mandaty .. sobie, taki myk jest na wagę złota. Statystyka ujawnionej nielegalnej broni rośnie, biorąc ja pod uwagę można zaostrzać przepisy – dla KGP same plusy.

No więc jest tak:

  1. Wojskowy Instytut Techniki i Uzbrojenia nie widzi problemu – WITU_opinia_o_6mm_Flobert
  2. Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne nie widzi problemu – ZORAKI_K_10_Opinia_PTK
  3. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – Departament Koncesji nie widzi problemu – Opinia MSW

a Policja i CLK problem widzą. Niestety nie posiadają danych ile popełniono przestępstw z wykorzystaniem rewolwerów i pistoletów alarmowych (oni nie posiadają żadnych danych tak naprawdę – spójrz tu), ale biorąc pod uwagę te potencjalne awanse, premie i wyniki w statystyce – nawet ich rozumiem.  Na tyle chyba nudnego ględzenia o stanie prawnym, opinii i dyskusji. Tak naprawdę miałem o tym wogóle nie pisać. Interesowała mnie odpowiedź na tylko jedno pytanie:

czy Zoraki może zabić?

Na jednym forum znalazłem nawet dramatyczną, mrożącą krew w żyłach historię: „Obronilem sie rewolwerem keseru!!”

Okolo godz 23 poszedlem do monopolowego. Podrodze do sklepu zostalem napadniety przez dwoch napastnikow (mieli gdzies okolo po 20lat).Probowali zaciagnac mnie do bramy kamienicy i zazadali od demnie porfel i komorke. Wtedy wyjalem Rewolwer KESERU Magnum Defender K-10 Compact na kule gumowe i odrazu wystrzelilem jedna kule w krocze bandziora (przypadkowo wycelowalem) i po sekundzie druga w tego samego napastnika w gardlo. Efekt byl porazajacy! Bandyta upadl na ziemie wyjac z bolu. Natomiast jego kolega, ktory stal obok niego tak sie przerazil hukiem i widokiem kumpla ze odrazu padl na ziemie w tym czasie posikal sie, blagajac mnie bym nie strzelal. Odalilem sie z tego miesjca szybko z satysfakcja ze sie obronilem. Czulem sie jak twardziel z filmu.

Wow. Robi wrażenie co? Normalnie urzekła mnie ta historia i jeśli miała miejsce to uszanowanie dla kolegi który się obronił. Na necie są jakieś testy ze strzelaniem do kartonu http://youtu.be/CuQdW9eik2o czy papieru: http://youtu.be/6EboIjBTGhA no i są materiały Koltera: http://youtu.be/hNew18vATsE

Tak jak pisałem, gdy byłem ostatnim razem na strzelnicy (https://www.facebook.com/strzelnicasuchodol) kompletnym przypadkiem znalazłem rewolwer Zoraki K-10. Leżał sobie jak gdyby nigdy nic i czekał na spróbowanie. Z kolegami stwierdziliśmy że nie można odpuścić takiej okazji.  Dałem się postrzelić. Serio. Piszę te słowa mimo ogromnego bólu który przeszywa me ciało mimo zakończonej hospitalizacji. Jeśli ktoś chce wiedzieć jak do tego doszło – zapraszam poniżej. Tylko jedna prośba – osoby o słabych nerwach proszę o nie oglądanie. Acha – nie chcemy robić sprzetmilitarny.pl konkurencji więc tradycyjnie spierdzieliliśmy dźwięk.

(dobra i w tym miejscu kończę ze ściemą, oglądalność i tak gwarantowana 🙂  )

No dobra tak naprawdę żyję.

Zabolało jak.. ukłucie osy czy innego moskita. Myślę że jakbym był bandziorem i pod wpływem to nawet bym nie zauważył. Nie powiem, że Keseru nie może obronić. Jest masywny i ciężki. Latwo się go trzyma dzięki gumowym okładzinom. Gdybym miał go w ręce i napastnika na odległość jednego metra to myślę, że byłbym w stanie go powalić. Dostać strzał w zęby takim Keseru to nie przelewki – swoje waży.

No nie wiem, wydaje mi się, że jeśli ktoś by napadał na Ciebie to pewnie taki Keseru po wywaleniu tych 6 sztuk na pewno by spowolnił / zatrzymał napastnika. Na chwilkę. Pewnie do czasu aż wkurzony bandzior ogarnie się i urwie mi łeb. Raczej nie dałbym Keseru do ręki kobiecie licząc że jak już dogrzebie się i znajdzie Keseru w torebce to się nim skutecznie obroni. Na pewno Keseru nie brzmi jak prawdziwy rewolwer czy pistolet – ładunek prochowy nie może mieć takiej mocy. Więc być może zwykły hukowiec zrobi większy efekt. Ten wątek na forum z linku powyżej ma 20-pare stron i ludzie analizują w detalach skuteczność Zoraki vs gaz łzawiący więc polecam jak ktoś ma czas.

A z drugiej strony,

strzelaliśmy w plecy a nie w przód, strzelaliśmy z odległości paru dobrych metrów (5-6?) a nie z 1-2 metrów. Strzelaliśmy raz, kolega nie wypruł we mnie całego magazynka. No i jestem trochę zapasiony więc jest ta warstwa ochronna. I jestem twardy jak cholera. To wszystko trzeba wziąć pod uwagę.

No i nie pokazałem jeszcze zdjęć z obdukcji. Zostałem poddany serii bolesnych badań, obmacany, na szczęście obyło się bez sprawdzania przestrzeni wewnątrz ciała. Nie pokazuję z tego filmu bo nie znam się na edycji i musiałbym pokazać jakie majtasy noszę ale uwierzcie mi na słowo. Niespodzianka! Nawet z tej odległości Zoraki dało radę i coś tam mi skóry napsuło. Z bliska może bym musiał wydłubywać tą kulkę spod skóry, a tak to przeszkadzał mi strup na plecach przez kilka dobrych dni. Czyli coś tam daje radę.

Zrzut ekranu 2014-06-07 o 15.31.08

Czy kupować? Wybierajcie sami. Ja tam wolę gaz, kubotan, pałkę teleskopową jeśli chodzi o broń „non lethal”.

Pare fotek?

proszę bardzo. I pamiętajcie dzieci – nie róbcie tego w domu, wszystkie te demonstracje zostały wykonane przez wysokiej klasy specjalistów 😉 w bezpiecznym miejscu 😉 , pod nadzorem instruktorów 😉

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi w wątku
0 Followers
 
Najpopularniejsze komentarze
Najgorętsze komentarze
10 Autorzy komentarzy
PakolTVAndrzej NowakernestKajetanBIG MAC Ostatni autorzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Mało tego. Nagminną sytuacją jest tzw. „prawo powielaczowe”, czyli wewnętrzne regulacje Policji które nierzadko są sprzeczne z nutą prawną. Przykładem niech będzie ostatnie zamieszanie z rewolwerami „obronnymi” marki Zoraki i bronią alarmową marki Walther. Mimo iż broń taka nie spełnia kryteriów przedstawionych w ustawie, Policja próbuje zastraszać posiadaczy takowych, powołując się na własne interpretacje. Pomimo przegranej w sądzie z dystrybutorem tego typu „straszaków” oraz opinii trzech z czterech instytutów uprawnionych do wydawania tego typu orzeczeń. Jedyny organ który wydał orzeczenie przychylne stanowisku Policji jest – a jakże – silnie z nią związany. Ma też tendencje o orzekaniu każdej podesłanej… Czytaj więcej »

weteran
Gość
weteran

to jak bez zezwolenia ? czy z zezwoleniem ?
bo nie wiem

power
Gość
power

Policja twierdzi że potrzeba i CLK czyli laboratorium policji twierdzi że trzeba (polecam artykuł „Centralne Laboratorium Kretynizmu”) a rzeczoznawcy oraz sady twierdzą że nie trzeba. Czyli jak zawsze prawo swoje policja swoje.

polak
Gość
polak

Czyli można kupić bez zezwolenia czy też nie? Nie chce mieć problemów z prawem także wolę się upewnić. 😛

power
Gość
power

można kupić, a Policja twierdzi że będzie to problem. Dlatego najlepiej po prostu zapisz się do NTS towarzystwostrzeleckie.org i weź załatw sobie pozwolenie na broń po prostu. 2-3 miesiace i masz.

ernest
Gość
ernest

jak to mozliwe

hihi
Gość
hihi

Ale jakby zamiast tych kapiszonów załadować wkładami P.A.K. po wcześniejszej modernizacji to dałoby radę 🙂

PakolTV
Gość
PakolTV

Rozj****ło by i magazynek i lufę, więc raczej nie 😀

hehe
Gość
hehe

Hliti czerwone 300 J tylko nie zoraki (aluminowy bebenek) bo rozwal na kawalki ale ekol k10 (stal)

BIG MAC
Gość
BIG MAC

NIe polecam… Jak wsadziłem hukowce PTG to ich moc wystrzeliwała kulki z sąsiednich komór, może te Major Eagle są lepiej spasowane, kto wie…

Kajetan
Gość
Kajetan

Zapisałem się do klubu strzeleckiego. Broń od zawsze była mi bliska. Rozpoczynam swoją drogę do uzyskania pozwolenia. Przeglądając stronę WPA natrafiam na ten niefortunny komunikat. I teraz problem. Ostatnie czego potrzebuje w staraniu się o pozwolenie na broń palną (prawdziwą!) to nielegalne posiadanie zabawki Keseru k-45. To jest wersja miotająca śruciną 4,5 oraz z lufą 4″ – teoretycznie najcelniejsza z rodziny zabawek. Wydaje mi się że również siła penetrująca jest znacznie skuteczniejsza od „bobków” – czyli wspomnianych przez Pana kulek gumowych. Co teraz zrobić żeby spać spokojnie? Jak bym żył w normalnym kraju to bym poszedł i zapytał w komendzie… Czytaj więcej »

Andrzej Nowak
Gość
Andrzej Nowak

Właśnie szukam czegoś do samoobrony i trafiłem na ten materiał. Nie jestem ekspertem i oceniam to jako laik ale na mnie mega wrażenie robi moc tej broni. Dźwięk faktycznie jest słaby, ale jeśli z około 4 metrów przez grubą bluzę zrobiło taką ranę to wg mnie strzał np w szyję/twarz z 1-2 m może być śmiertelny, a na 99% jeśli nie trafimy na cyborga zakończy atak. Chyba kupuję.