ASG czy Broń palna – rozsądzamy raz a dobrze.

No wiec ostatni artykuł BoRysa na temat ASG był jak..

konkretna garść obornika rzucona na szybkoobrotowy wentylator. Chodzi dokładnie o artykuł „wyrzuć ASG” http://gunblog.eu/2014/07/wyrzuc-asg/ No wiec ja rozumiem intencje BoRysa i chciałbym żeby więcej strzelców airsoftowych, milsimowców, asgejów czy jak to się nazywa zabrało się za prawdziwe utylitarne szkolenia – manewrów, surwiwalu, SERE i dołączyło do tego trening strzelecki. Pot krew i łzy. Oczywiście każdy robi co chce i jak ktoś se woli popykać zamiast spędzać czas na prawdziwym szkoleniu obronnym to ma oczywiście prawo.

stwierdziłem jednak, że poszukam argumentów do dyskusji co lepsze: ASG czy Broń Palna.

…jak kogoś artykuł BoRysa nie przekonał. No i znalazłem chyba argument konkretny. Enjoy!

  • Piotr

    Jeśli tamten artykuł to „garść obornika rzucona na szybkoobrotowy wentylator” to powyższy wpis nie wnosi absolutnie niczego, a jedynie potwierdza jego miałkość. Trudno nie zauważyć, że wspomniany artykuł był nie tyle zachętą to treningów strzeleckich co atakiem na ASG, jako sportu szkodliwego. Jak rozumiem fakt, że ASG uległo uszkodzeniu od prawdziwej kuli, a prawdziwy karabin od plastikowej nie, jest tym koronnym argumentem przeciw uprawianiu ASG? Pan tak na poważnie?

    • power

      Ja absolutnie nie na poważnie. Za to ty tak ;)
      Spokojnie to tylko film. Po prostu lubię strzelać do różnych rzeczy szczególnie z wielkokalibrowych karabinów dlatego tak bardzo mi się podoba :)

      • Tigr

        Nie oszukujmy się. W przypadku wojny (w nawiązaniu do idiotyzmów związanych z pierwszym artykułem) panowie ze stowarzyszeń strzeleckich wniosą niewiele więcej od ludzi związanych z asg czy jakimkolwiek ugrupowaniem paramilitarnym. Nie ma sensu obrzucać się błotem bo jedno i drugie to zabawy dla dużych chłopców. Jeżeli ktoś poważnie myśli o przygotowaniu na wypadek obrony kraju to powinien pomyśleć o zawodowej służbie wojskowej (szkolenie strzeleckie, taktyczne , logistyczne , manewry , misje zagraniczne itp itd) bo tylko takowa jest w stanie zapewnić mu odpowiednie doświadczenie. Panowie strzelający do tarcz czy to statycznie czy taktycznie będą po prostu cywilami, którzy są obyci z bronią palną.

  • taki jeden

    W przypadku wojny jak wejdą np. Rosjanie to zrobią to samo co po wejściu do Polski w 1939 roku. Wymordują wszystkich posiadaczy legalnej broni palnej oraz członków organizacji paramilitarnych, obronnych i rekonstrukcji historycznej. Pierdzielić się nie będą – patrz Czeczenia.

  • widok z góry

    Wkleję tu to co napisałem w oryginalnym artykule. Pozdrawiam.

    Nie zajmuję się ani airsoftem, ani strzelectwem. Natomiast zajmuję się zawodowo socjologią i jednym z moich głównych narzędzi pracy jest analiza porównawcza. Amatorsko zajmuję się również historią wojskowości i strategiami wojskowymi. Tydzień temu przypadkiem trafiłem na ten tekst i zaintrygował mnie on, oraz skłonił do przeprowadzenia badania na poruszany tu temat – tzn. czy racje ma autor artykułu i airsoft jest tylko zabawą, a jedynym sportem wartym uwagi jest strzelectwo sportowe, czy odwrotnie. Po tygodniu czytania róznych publikacji wielu fachowców w obu dziedzinach przedstawiam wyniki analizy. Otóż ból dupy macie Państwo wszyscy – zarówno ci, któzy są zwolennikami airsoftu , jak i ci, którzy są zwolennikami strzelectwa sportowego, a przeciwnikami airsoftu. Żadna bowiem z waszych dyscyplin samodzielnie nie przygotuje nikogo do uczesniczenia w żadnej aktywności militarnej (Ba, nawet wojskowa służba zasadnicza sama w sobie tego nie czyniła w 100%.). Wracając jednak waszejk kłótni: jak zwykle racja jest po środku, ale jak to kłótliwi Polacy nie możecie tego dostrzec. Sam bowiem airsoft jest w istocie w większości zabawą i wiele racji ma autor artykułu podkreślając czego airsoft nie uczy. Zapomina jednakże tenże autor, iż istotną częśc airsoftu stanowią tzw. milsimy, czyli „military simulation” gdzie maksymalny nacisk kładziony jest na realizm i odwzorowanie warunków stricte militarnych. Korzystają lub korzystały z tego nawet siły zbrojne wielu krajów. Sporo także ludzi zajmujących się airsoftem ćwiczy zagadnienia taktyczne i inne związane z militarystyką, a nie będące związane z samym strzelaniem – jak survival, poruszanie się w terenie, obsługa sprzętu ogólnowojskowego itd. Są to rzeczy bardzo wazne w ewentualniej aktywności militarnej, których w airsofcie można się nauczyć – przy odpowiednim zaangażowaniu i właściwej motywacji. Tego w żadnym razie nie uczy strzelectwo sportowe, a i grup zajmujących się taką tematyką bez replik airsoft jest znikoma ilość w porównaniu do grup airsoft uprawiających tę dyscypline sportową w nastawieniem na realizm. Rację ma autor artykułu natomiast bezspornie w tym, ze strzelectwo sportowe uczy obsługi prawdziwej broni, a nie replik na kulki plastikowe. Strzelectwo uczy też na pewno zasad bezpieczeństwa w posługiwaniu się prawdziwą bronią, czego airsoft uczy w minimalnym stopniu. Nie da się jednak nie zauważyć, że strzelectwo poza umiejętnością obsługi broni palnej samo w sobie nie daje zbyt wiele jesli idzie o psychiczne lub nawet psychofizyczne przygotowanie do uczestnictwa w aktywności militarnej. Tarcze na strzelnicy są statyczne lub poruszają sie w niewielkim zakresie – i co najważniejsze – nie odpowiadają ogniem. Strzelnice są obiektami zamkniętymi – nie ma możliwości ćwiczyć marszów lesnych z bronią i strzelań w terenie, z użyciem zasłon, w szturmie, czy prowadzić długotrwałych potyczek strzeleckich – co jest charakterystyczne dla konflików zbrojnych. W strzelectwie sportowym nie uczy się także w ogóle taktyki walki z użyciem broni palnej. To już większe znaczenie militarne można przydać w tym zakresie strzelectwu dynamicznemu (IPSC), ale w Polsce nie jest to w żadnym razie sport masowy, ani tani, gdyż osoba zainteresowana uprawianiem strzelectwa praktycznego musi zostać członkiem organizacji strzeleckiej, odbyć specjalistyczne szkolenie IPSC, zdać egzamin teoretyczny i zaliczyć sprawdzian praktyczny, aby uzyskać licencję strzelca IPSC, a wreszcie zakupić wysokiej jakości broń palną. Ale mimo wszystko nawet IPSC jest dalej sportem a nie akywnościa nawet quasi-militarną. Podsumowując: wasza kłótnia jest całkowicie bezprzedmiotowa a autor artykułu jako członek jednej z kłocących się stron napisał artykuł wybitnie jednostronny. Prawda jest taka: chcecie przygotować się do ewentualnego uczestnictwa w aktywności militarnej – korzystajcie z KAŻDEGO dostępnego narzędzia, które uczyni z was żołnierzy. Jeśli mieliście macie możliwość idzcie do wojska, jeśli nie miacie takiej możliwości strzelajcie sportowo, wyciągajcie z airsoftu to co się da pod względem realizmu i wojskowości, czytajcie podręcznkiki i opracowania wojskowe, trenujcie survival, marsze, ogólną kondycję fizyczną i być może kiedy wybije godzina wojny to was może nie odstrzelą pierwszego dnia. A maści na ból dupy życzę wam wszystkim po trochu. Wasz przyszły generał.

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna