Dlaczego obywatele muszą mieć prawo do obrony!

Co tam się stało:

Jak wiecie zginął wieloletni instruktor, były policjant, zamordowany z zimną krwią przez 25 letniego bandytę. Instruktor zgodnie z przepisami instruował go z zasad używania broni palnej, bezpieczeństwa i przez 2 godziny nadzorował jego strzelanie. Mężczyzna strzelał przez dwie godziny, po czym nagle odwrócił się i bez ostrzeżenia dwukrotnie wystrzelił do instruktora. Kiedy ten upadł na ziemię, 25-latek dobił leżącego człowieka. Bandzior spakował do przyniesionej torby broń i amunicje obecną na stanowisku i chciał wyjść. Wg doniesień ze śledztwa planował atak w lokalnym centrum handlowym. Właściciel strzelnicy obecny na miejscu zdołał dobyć broń i zablokować go w korytarzu. Wezwał policję. Bandyta miał przewagę ognia dysponując bronią i amunicją ze strzelnicy w tym bronią długą. Oddano kilkanaście strzałów. I tylko, tylko dzięki postawie obywatela z bronią udało się powstrzymać bandziora do czasu przyjazdu posiłków.  Funkcjonariusze przyjechali dopiero po jakimś czasie. Nie przyjechał zespół antyterrorystyczny tylko zwykły patrol prewencji. Policjanci z prewencji nie wiedzieli co robić, pojawił się także drugi właściciel strzelnicy z własną bronią który wszedł na teren strzelnicy a za nim prewencjusze, co zmusiło bandziora do poddania się. Strzelnica znajduje się na terenie parku, tak że morderca mógł się łatwo „rozpłynąć”. Na szczęście dzięki właścicielom strzelnicy i ich postawie natrafił na policję zaraz po wyjściu przez drzwi. Bandzior po pierwszej strzelaninie, gdy zobaczył posiłki poddał się. Powiedzmy sobie wprost: Gdyby praworządny obywatel z bronią nie powstrzymał bandyty – mogło dojść do masakry, i do kolejnej strzelaniny z policjantami.

Zrzut ekranu 2014-09-25 o 23.56.34

Zastrzelony instruktor to wieloletni instruktor strzelectwa i były policjant. Asp. szt. Waldemar ŻÓŁTASZEK Instruktor Wyszkolenia Strzeleckiego Szkoły Policji w Katowicach. Był oceniany jako dobry i obiektywny wykładowca, cieszył się poważaniem zarówno wśród kadry jak i słuchaczy. Współorganizował corocznie Mistrzostwa Policji w Strzelaniu, był współorganizatorem cyklicznych warsztatów szkoleniowych z zakresu szkolenia strzeleckiego policjantów, współprowadził Koło Strzeleckie. Przeszedł na emeryturę dopiero parę miesięcy temu…

Czy dałoby się tego jakoś uniknąć?

Może strzelnice powinny mieć szyby kuloodporne? Albo okna z wrzutnią i pancerne śluzy. Może wydawanie amunicji po 2 naboje? A może każdy kto korzysta ze strzelnicy powinien mieć badania lekarskie i aktualne poświadczenie o niekaralności? A może uzbrojony instruktor czy ochroniarz stojący za każdym ze strzelców przez cały czas? A może łańcuchy? Będziemy przykuwać strzelającego do stanowiska. Pomysłów będzie teraz więcej a wszystkie absurdalne.

Prawda jest taka że po 2 godzinach szkolenia nie stoi się cały czas za plecami kursanta z ręką na kaburze i takich zabezpieczeń nie ma na żadnej strzelnicy w Polsce czy na świecie. Prawda jest taka że psychopata zawsze znajdzie sposób na zdobycie broni. Weźmie nóż i napadnie znienacka na ochroniarza, strażnika w banku, strażnika miejskiego czy policjanta. Kiedyś bandziory napadały na wartowników przed jednostką wojskową. Nie da się przewidzieć nagłego napadu, zasadzki. Ale na pewno szaleńca z bronią może powstrzymać praworządny obywatel (także ten na służbie). Z bronią!

Wnioski są proste i bardzo ważne:

1. Wypadek dowodzi, że policja zawsze przybywa po a nigdy w czasie zbrodni. Kto dzwonił raz na 112 lub 997 i czekał 10 minut na odebranie telefonu wie o czym piszę.

2. Wypadek dowodzi, że jedynie uzbrojony cywil jest w stanie zapobiec tragedii w miejscu i w czasie gdy ona się zaczyna. Także wszystkie dostępne badania i statystyki dowodzą że uzbrojony obywatel widząc sytuację potrafi bezbłędnie zareagować – policjanci przybywający w obce miejsce bez wiedzy o sytuacji popełniają często błędy, nie wiedzą kogo szukać lub nie są w stanie powstrzymać skutecznie bandziora. Tutaj jeden właściciel powstrzymał psychopatę przed masakrą, a drugi poprowadził odsiecz.

3. Wypadek potwierdza tezę, że do przestępstwa wykorzystywana jest wyłącznie broń nielegalna, a legalni posiadacze broni – strzelcy (sportowcy, kolekcjonerzy, rekonstruktorzy) są gwarantem bezpieczeństwa. W tym wypadku sprawca nie starał się zdobyć legalnie broni mimo że nie był karany ani leczony psychicznie. Miałby szanse jakieś. Tak samo pan który chciał wysadzić podobno parlament też miał broń. Wykładowca uniwersytecki – pewnie by dostał pozwolenie. Ale miał nielegalną. Ten bandzior też wolał zdobyć nielegalnie broń – po zabiciu instruktora zamierzał ją ukraść i już z nią się wybierał do następnej zbrodni.

4. Wypadek potwierdza, że to nie praworządni, przebadani, zdrowi na umyśle obywatele są zagrożeniem – oni mogą nas tylko obronić. Zagrożeniem są  wariaci posiadający lub pozyskujący nielegalnie broń. Nie praworządnym i zdrowym, tylko wariatom i bandytom trzeba utrudniać dostęp do broni. Legalni posiadacze broni nie powodują przestępstw!

5.  ten wypadek pokazał, że niezależnie od tego jak rygorystyczne będą przepisy, psychopata zawsze znajdzie dostęp do broni, nawet w tak rozbrojonym społeczeństwie jak Polska. Napadnie z nożem znienacka na ochroniarza, policjanta czy strażnika miejskiego. U nas  1 obywatel na 100 mieszkańców ma broń. Dobrze że ten jeden spośród 100 był na strzelnicy z własną bronią. Pojawiły się głosy że to normalne że instruktor miał broń i że powinien do niego strzelać. Nie to nie jest normalne tylko wyjątkowe. Wielu instruktorów nie ma pozwolenia na broń, po prostu przychodzą do pracy i uczą ludzi strzelać.  Mają prawo do pracy z bronią na strzelnicy, ale osobistego pozwolenia nie mają. Wielu instruktorów prosiło o pozwolenie do ochrony osobistej (broń którą można mieć przy sobie załadowaną) i dostawało odmowy. Zaden pracownik czy współwłaściciel firmy nie ma wpisane w obowiązki strzelania się z bandytami.

6. wypadek pokazał, że gdyby nie obywatel z bronią doszłoby do masakry, a mimo to władza robi wiele by utrudniać dostęp legalnym, praworządnym, zdrowym obywatelom którzy przeszli wszelkie szkolenia i badania psychofizyczne. Mimo że historycznie doświadczyliśmy tak wielkich tragedii a nasz kraj 3 x znikał z mapy świata, jesteśmy rozbrojonym narodem pośrodku Europy. W sąsiednich Czechach 16/ na 100 obywateli posiada broń, w Niemczech, Austrii, Francji, krajach skandynawskich ponad 30/100, Szwajcaria 45/100, Finlandia 45/100. Włochy, Hiszpania, Turcja, Dania – około 10-12/100, Grecja, kraje byłej Jugosławii – około 20/100, Belgia 17/100. Nawet kraje bloku wschodniego - Słowacja, Ukraina, Białoruś, Rosja – około 8/100. Rozumiecie już że coś jest nie tak? 

7. zdarzenie pokazuje że wieloletnie odmowy Policji przed udzielaniem zgody na broń do ochrony osobistej powodują tylko większe zagrożenie dla obywateli. Nawet nie związani ze strzelectwem wiedza że pozwolenie na broń do ochrony w Polsce dostają tylko (w tej kolejności): politycy, znajomi polityków (zazwyczaj zamożni znajomi polityków), oraz znajomi komendantów i naczelników. Gdyby nie ten jeden obywatel z bronią, z reki mordercy ginęliby normalni ludzie. A nie politycy lub znajomi komendanta.

Są w Polsce organizacje walczące o normalne prawo obywateli do obrony.

Jest organizacja Romb (romb.org.pl) działająca na rzecz unormalnienia dostępu do broni palnej dla praworządnych i zdrowych psychicznie obywateli. Powstają nowe organizacje takie jak Towarzystwo Strzeleckie (towarzystwostrzeleckie.org). Te organizacje nie domagają się powszechnego dostępu do broni. Te organizacje chcą by obywatel miał prawo do szkolenia strzeleckiego, do obrony siebie i innych przez bandyckim napadem, do obrony kraju gdy tego będzie trzeba.  Państwo musi współdziałać z praworządnym i zdrowym psychicznie obywatelem w uzyskaniu przez niego środków efektywnej obrony. Równocześnie państwo musi przeciwdziałać wariatom i przestępcom. 

Ten wypadek wprost pokazuje, że prawo do posiadania broni przez uczciwych, zdrowych obywateli nie może być ograniczane.

  • jo

    Przecież to nie był jakiś tam m obywatel z własną bronią tylko pracownik strzelnicy który strzelał do bandyty Niezła manipulacja

    • Sentinel

      a ten pracownik strzelnicy to wg Ciebie kim był jak nie cywilem???

    • power

      a pracownik strzelnicy ma jakiś obowiązek robic robotę policji? Powinien uciec i wezwać policjantów a nie rozpoczynać strzelaninę z prywatnym pistoletem przeciwko broni długiej. I mógł uciec. Gdyby nie jego obywatelska postawa bandzior wyszedłby do parku a wtedy tylko krok do tragedii

      • jo

        „Dobrze że ten jeden spośród 100 był na strzelnicy z własną bronią. ” – zawsze jest, a nie przypadkiem był = manipulacja Całe zdarzenie równie dobrze (a nawet lepiej) dowodzi, że powinno się zamknąć strzelnice sportowe ponieważ mogą być miejscem „wycieku” broni Im mniejsza kontrola broni tym więcej miejsc potencjalnego jej wycieku

        • Zenek

          Współczuję Ci, Ciemnogród po prostu…

        • Seraph

          Więc konwojenci także nie powinni posiadać broni, patrole piesze Policji również , Straż Wartownicza Wojska Polskiego także (no bo są to potencjalne miejsca „wycieku broni palnej” – i jedynie bandytierka będzie się śmiać z takich łatwych celów do obrobienia, bo bandyci NIGDY nie mieli problemów ze zdobyciem „klamki”
          PS. Dla niekumatych – to była IRONIA

      • tak uważam

        To jest chyba oczywiste, że strzelnica jest odpowiedzialna za to, co się dzieje z jej bronią i powinna mieć system reagowania na podobne sytuacje, zapobieganie im jest wyłącznie jej obowiązkiem, policja powinna stanowić tylko ewentualną POMOC.

        • power

          nie no oczywiste faktycznie ;) strzelnice z racji tego że są strzelnicami powinny mieć własne policje. Policja państwowa jest tylko do pomocy ;))))

          • Sentinel

            to jak Cię będą mordować (czego Ci nie życzę oczywiście) dzwoń na 112 albo 997 i poproś mordercę by poczekał na przyjazd policji.

            Weź zacznij naprawdę samodzielnie i logicznie myśleć

        • Thys

          Instruktor na strzelnicy nie zawsze posiada pozwolenie na broń. Nie każdy instruktor taka broń więc posiada – trudno więc określać pracowników strzelnic inaczej niż zwykłych cywilów, a Ci nie maja obowiazku (i prawa – jak niejednokrotnie się przekonaliśmy) reagowania na takie sytuacje.

  • Sentinel

    Bardzo dobre Maciek (y)

  • Desert Eage

    Bzdury!

  • hrt

    koleżka chyba spedził 99% swego zycia na księzycu. Drogi pisarzu, w chujnialandzie nie dostaniesz spluwy z b wielu powodów, przede wszystkim dlatego, ze stworzysz zagrozenie dla rządzącej mafii, to jest nagłowniejszy ze wszystkich powodów, a te mniej istotne ( z punktu widzenia tego kto daje pozwolenia czyli mafii) to ze sam sie postrzelisz (najmniejszy problem) postrzelisz kogos, zastrzelisz jakiegos brudasa albo przypadkową osobę. To ze ty potrzebujesz ochrony lub zeby uniemozliwic innym akcje jak ta na strzelnicy sa wliczone w rachubę i nikt z powodu takich incydentów nie bedzie zmieniał prawa. Przeczytaj to z 200x, zapamietaj, zanotuj i juz wiecej nie sil sie na swoje mądrosci, bo w tym jestes słaby

    • power

      to ciekawe co piszesz. bo mam broń, nawet niejedną. Szkoda tylko że jej zdobycie okupione jest długą walką z Policją, szczególnie na śląsku.

    • Gość

      I przez taką postawę nic się w tym kraju nie da zmienić. Czekam aż tacy ludzie wyginą. Jak sam nie masz jaj żeby walczyć o swoje prawa to przynajmniej nie zniechęcaj innych.

    • No i mnie wkurwił

      Się odezwał przemądry! Przez takich jak ty – siedzących na dupie, nic się nie zmienia. I jeszcze ubliża komuś mądrzejszemu, bo jak coś nie pasuje to ma się dostosować? A może próbować to zmienić?

    • Lekomin

      Mam broń, tak jak Power więcej niż jedną. Od dzisiaj, po zmianie rozporządzenia mogę nosić ją załadowaną w kaburze 24h na dobę. Po tej zmianie nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie występował o pozwolenie na broń do celów obrony osobistej. Baa.. Jakbym miał takowe, to bym z niego zrezygnował, bo po pierwsze zwykle otrzymuje się je na jedną sztukę broni (w mowie resortowej sztuka to „jednostka” nie wiedzieć dlaczego), a po drugie trzeba ponosić koszty badań lekarskich co 5 lat. Przy pozwoleniu na broń do celów sportowych na dzień dobry dostaje się zwykle pozwolenie na 5 sztuk, po roku rozszerza do 10 a potem to już ile budżet domowy udźwignie. Powyższe nie dotyczy Śląska, bo tam WPA wspiera chyba Ruch Autonomii Śląska i ma własne zasady zupełnie nie związane z prawem, logiką i opinią Komendy Głównej Policji.

  • Paluch

    Artykuł mocno naciągany, to manipulacja. Jedyne czego opisywany przypadek dowodzi niezbicie to to, że jedyną metodą zapobieżenia tego rodzaju zdarzeniom jest całkowita likwidacja strzelnic.

    • kuki

      zgadzam się z kolego widać obezwładniający wręcz poziom inteligencji 13 latka, ale pójdźmy o krok dalej i w walce z nietrzeźwymi kierowcami zakażmy całkowicie poruszanie się pojazdami

      • Paluch

        W retoryce autora artykułu brzmiało by to raczej tak: gdyby w Kamieniu Pomorskim znalazł się jeden uczciwy i zdrowy posiadacz czołgu to by staranował pijaczka kierującego się ku grupie pieszych i wtedy nie byłoby tragedii.
        Nie robię sobie jaj z tragedii w Kamieniu i innych, ale najwyraźniej autor bloga robi sobie jaja ze śmierci tego ludka na strzelnicy.

        • power

          na strzelnicy nie zginął „ludek”. Tylko instruktor strzelectwa i policjant który przeszedł raptem pare miesięcy temu na emeryturę. No nic mam tez młodych czytelników, masz oczywiście prawo uważać co napisałeś, zapraszam do lektury innych artykułów może z czasem wyrobisz sobie opinię.

          • Paluch

            1. Opinię już sobie wyrobiłem (wystarczy ten artykuł plus wasze opisy w kolumnie „autorzy” poniżej). Przyznam że takie popisywanie się skrótami zwykle widuję tylko w CV-kach. Różnica taktyczna drugiego przecinka na miejscu Condora robi wrażenie, tak trzymać chłopaki!
            2. Miło mi, że ktoś uznał mnie za młodego, dzięki.
            3. Co do tego „ludka” to tak, racja, akurat ta jedna uwaga jest słuszna i rzeczywiście nie było to odpowiednie słowo i za to przepraszam wszystkich dotkniętych. Zginął człowiek, czyjś syn, może mąż, może ojciec. Więc przepraszam za „ludka”.
            4.Tezę podtrzymuję: artykuł to stek bzdur i absolutnie nieuzasadnione logicznie żąglowanie faktami medialnymi i swobodnymi interpretacjami tychże dla uzasadnienia czyjegoś stanowiska (które na szczęście jest niszowe i może dlatego postrzelenia w Polsce są incydentalne). Krótko mówiąc to robienie k.. z logiki. „Uważać” faktycznie każdy może co sobie chce, ale logika i co z czego wynika są jakie są , albo mamy do czynienia z manipulacją, i tutaj mamy.

          • power

            słuchaj szanuję twoje zdanie ale chyba przesadzasz ze „stekiem bzdur”. Jesteśmy instruktorami, strzelcami wiemy jak jest. Pozwolenie na bron do ochrony osobistej nawet dla nas jest nieosiągalne. Nawet nie możemy mieć na strzelnicy załadowanej broni. I tak to jest problem.

            Faktem jest że bandytę powstrzymał cywil z bronią. Nie musiał nikt mu nie płaci za strzelaninę z bandytą do tego są policjanci i antyterror. Ale nie pozwolił mu wyjść i być może uratował innych. Faktem jest że to drugi właściciel z własną bronią wkraczał do budynku a prewencjusze asekurowali go z tyłu. To fakty nie manipulacje.

            Faktem jest że policja utrudnia ludziom przebadanym spełniajacym wszelkie wymogi posiadanie broni.
            Faktem jest to że jak widać bandyta zawsze sobie poradzi. I to nie przez legalną drogę – nie ma u nas bandyckich napadów z użyciem legalnej broni. Szaleniec napadnie na strażnika w banku, kiedyś napadali na wojaków na służbie z kałachem przed jednostka, napadnie na straznika miejskiego itd. I byłoby dobrze gdyby obywatel mógł mieć narzędzie do obrony i powstrzymania bandziora.

            Z tych faktów wyciągam wnioski, a nie manipulacje że coś jest nie tak u nas. Każdy ma prawo do wyciągania swoich wniosków.
            Mam wiec pytanie jakie (oprócz krytyki do której masz prawo oczywiście) wyciągasz wniosek z tego zdarzenia. Co się powinno stać by temu zapobiegać jeśli nie dać możliwość np instruktorom posiadania broni załadowanej na strzelnicy lub dać prawo obywatelom na posiadanie broni do ochrony osobistej?

            ps. nie wiem czy zauwazyłeś że tego artykułu nie pisał Mat którego opis komentujesz.

          • werf

            Ja jestem zwolennikiem tego, żeby Paluch nie miał broni – to słuszne. Ale dlaczego zabraniasz nam prawa do obrony? Statystki mówią same za siebie. Będzie gorzej, nie lepiej, bo stan bezpieczeństwa się pogarsza. Z innej beczki – jak płonie dom, gasisz go , czy czekasz na straż?. I wracając do logiki – nikt nie chce powszechnego dostępu – do tego trzeba dorosnąć. Ale trzeba zacząć wyrabiać kulturę posiadania broni w społeczeństwie. I jeszcze raz – nie chcesz, ja cię do tego nie zmuszam – ale ty nie zabraniaj mi. Bo ja chcę się móc obronić. Nie bawi mnie wizja bycia ofiarą, tylko dlatego, że ktoś wpadł na pomysł zlikwidowania pozwoleń na broń i strzelnic. Wiesz ile broni wycieka z policyjnych magazynów? I ona dalej będzie wyciekać… . Przestępcy dalej będą mieć broń, zwykli ludzie nie. Logika – sprawdź poziom przestępczości w Szwajcarii, w stanach, gdzie dozwolone jest noszenie ukrytej broni, w Anglii i u nas. Możesz się nieźle zdziwić – i nie, nie jestem instruktorem strzelania.

    • Toja

      Morderstwo nożem – zakaz sprzedaży noży. Morderstwo przez utopienie – zakaz dystrybucji wody?

    • Seraph

      Idąc Twoim tokiem rozumowania – najlepszym sposobem na całkowite zlikwidowanie wypadków drogowych jest zlikwidowanie samochodów – Bada Bum Pszzz !

  • Fijonka

    1. Każdy obywatel jest uczciwy i zdrowy aż do chwili, kiedy już nagle nie jest.Choć to zaskakujące ale jednak w prawdziwym świecie ludzie nie mają certyfikatu 100% „zdrowości i uczciwości” wypisanego na czole, co sprawa niejaki problem z rozpoznaniem komu brońdać a komu nie.
    2. Każdy kandydat na kierowcę przechodzi badania i szkolenia a następnie podchodzi do egzaminu po którego zdaniu staje się – oczywiście – uczciwym i zdrowym kierowcą. Tyle teorii. W praktyce – każdy może sam zobaczyć ilu debili jeździ po drogach i co siętam wyrabia. Czy z bronią będzie inaczej? Oczywiście że będzie inaczej – będzie GORZEJ. Samochody nie służą do zabijania – one służą do jeżdżenia. Broń z definicji służy do zabijania, nie ma innego zastosowania.
    3. Nawet jeśli każdy posiadacz broni będzie szkolony, badany, 100% „uczciwy i zdrowy”, to dzieciak który buszując po domu znajdzie broń ojca – już nie. Patrzcie na Stany – ile dzieciaków ginie przypadkiem? Tylko że nie są to przypadki tak medialne jak pojeb z UZI rozwalający pół szkoły naraz.. dlatego ich nie widać.
    4. Większe nasycenie bronią społeczeństwa oznacza automatycznie łatwiejszą dostępność broni dla tych niecałkiem zdrowych i niecałkiem uczciwych. Po prostu mniej się namęczą zanim ukradną lub w inny sposób zdobędą broń, a zatem będzie sięto zdarzać częściej.I nie mówię tu o mafiozach, bo dla nich to i tak nie problem (ale oni przynajmniej wiedzą kogo chcą rozwalić – drugiego mafiozę, czyli wszystko w porządku o ile minimalizują staty w ludności cywilnej). Mówię o ćpunach na głodzie czy pijaczkach na ssaniu którym broń potzebna jest do zdobycia prochów, wódy lub kasy na one.A to tylko wierzchołek góry lodowej.
    5. Wystarczy pośledzić trochę prasę aby znaleźć przypadki dowodzące że nawet niektórzy policjanci nie powinni dostawać broni bo nie umieją jej użyć w sposób bezpieczny dla postronnych obywateli (a od tego do cholery policja jest- przede wszystkim ma mnie chronić, a ściganie i rozwalanie bandytó to tylko środek do celu a nie cel sam w sobie). A tu jakiś domorosły Rambo domaga się broni dla każdego „uczciwego i zdrowego” obywatela..? No nie, proszę..
    6. Chłopie, kup sobie konsole, odpal GTA czy inną strzelankę, wyżyj się, zagłusz kompleksy, wszystkim to wyjdzie na dobre..Ale daj sobie spokój z prawdziwym strzelaniem zanim ktoś ucierpi.

    • PJX

      Dawno temu mój ojciec miał broń (legalnie) w domu. Nigdy jej nie ruszyłem bez pozwolenia, bo wiedziałem, że potem długo bym nie mógł siedzieć. Wiedziałem też, jak się obchodzić z bronią.
      Obecnie każdy posiadacz broni ma obowiązek posiadania sejfu, lub szafy pancernej i pod groźbą odpowiedzialności karnej musi przechowywać broń w sposób uniemożliwiający jej użycie przez osoby niepowołane. Oczywiście musi przejść też badania psychiatryczne i psychologiczne oraz zdać egzamin z prawa dotyczącego użycia broni. Dodatkowo wymagana jest pozytywna opinia wywiadu środowiskowego dokonanego przez dzielnicowego. Problemem jest zgoda komendanta – można ją ominąć w sposób legalny: wystarczy zostać instruktorem strzelectwa i zaskarżyć decyzję komendanta, która „blokuje rozwój zawodowy”. Tyle, że to droga bardzo kosztowna i czasochłonna.
      Osobiście nie mam jakiegoś szczególnego pociągu do posiadania broni, ale widzę problem w całkowitym rozbrojeniu społeczeństwa: w przypadku ataku na nasz kraj pozostaje nam zdjąć obrusy i przyjacielsko pomachać napastnikowi z nadzieją, że nas nie zgwałci, zastrzeli i czy obrabuje (niekoniecznie w tej kolejności). Nasza śmieszna liczebnie armia nie wytrzyma zbyt długo, a na pomoc NATO bym za bardzo nie liczył (trzeba się uczyć na błędach). Obecnie większość mężczyzn w Polsce nie przeszła podstawowego przeszkolenia wojskowego, a broń zna tylko z gier (a tam nie trzeba jej szczególnie konserwować).
      Jestem za utrzymaniem obecnej procedury otrzymania pozwolenia na broń – z jednym wyjątkiem: widzimisię komendanta – po spełnieniu opisanych ustawą wymagań każdy dorosły, zdrowy psychicznie oraz znający prawo dotyczące użycia broni a także zaznajomiony z praktycznym jej użyciem obywatel powinien otrzymać pozwolenie na broń.
      Swoją drogą uważam, że testy psychologiczne, psychiatryczne i sprawdzanie umiejętności w rok czy dwa po otrzymaniu prawa jazdy również powinny być obowiązkowe, bo potem ponad połowa kierowców nie potrafi wykonać poprawnie tak podstawowej czynności, jak zmiana pasa ruchu. A wiedza dotycząca prawa z zakresu ustawy Prawo o Ruchu Drogowym jest wręcz żenująca (w wypadkach z bronią giną w Polsce pojedynczy ludzie, w wypadkach drogowych małe miasteczko)…

      • eliade

        Przykłady obrony przed najeźdźcą są jak dla mnie przerysowane, bo od razu arsenału nie każdy się dorobi. Nie wiem jak to wygląda ale domyślam się że z reguł ktoś ma jedną sztukę broni krótko lufowej z zapasem, daj my na to, dwóch magazynków. Nie wiem czy da się tym stawiać „opór” przed zawodowymi żołnierzami z karabinami ;)

        • PJX

          Oczywiście przed zawodowymi żołnierzami nie. Ale nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że w okolicy działań wojennych porusza się sporo tzw. sępów: gnojków, którzy mają dostęp do broni (nie ważne skąd) i radośnie wymordują każdą rodzinę, by okraść jej dom. Niekoniecznie wrogich. Mając do obrony nóż kuchenny i widelec możesz od razu udać się w okolice najbliższego cmentarza.

    • werf

      Fijonka. Niestety, przestępcy mają przede wszystkim broń z nielegalnych źródeł. Zwykli obywatele są przeznaczeni właśnie na odstrzał…

  • Kakao

    Gdy y za morderstwo z premedytacją groziła kara śmierci to taki jeden z drugim by się wcześniej zastanowił, czy mu się opłaca ryzykować.

    • Paluch

      Z drugiej strony, nie mając nic do stracenia nie wahał by się rozwalać więcej ofiar i ostrzeliwać do końca zamiast dać się wziąć żywcem. W sumarycznym rachunku straty mogą być większe niż gdy bandzior ma opcję „pokojowego” rozwiązania (tzn bez dalszego rozlewu krwi) i gdy wie że każda kolejna ofiara realnie pogarsza jego sytuację.
      Oczywiście, takie dywagacje mają sens tylko w odniesieniu do jednostki wykazującej przynajmniej minimalną racjonalność działań a nie naprutego ćwoka ze zlasowanym prochami i sterydami mózgiem gdy jedyne wyjście to jak najszybszy odstrzał ale PRZEZ POLICJĘ czy inne AT..

  • Art

    Czytając wasze komentarze dochodzę do wniosku, że większość społeczeństwa ma zlasowane mózgi papką wylewającą się z mediów głównego ścieku i nie umie samodzielnie myśleć. To że wszystkie statystyki z krajów gdzie dostęp do broni jest ułatwiany mówią o spadku przestępczości z użyciem broni to też manipulacja? Brak słów – skretyniałe społeczeństwo.

    • Myślacy

      Jakie statystyki? Wszystkie statystyki wskazują na to, że przestępczość z użyciem broni WZRASTA w krajach z ogólnym dostępem do broni. USA i Szwajcaria są na czele wszystkich statystyk jeśli chodzi o użycie broni w przestępstwach. Podczas masowych morderstw w USA, tylko w dziesięciu użyto nielegalnej broni. W niemal 50 użyto zakupionej legalnie. W Szwajcarii ponad 70% morderstw jest dokonywanych z pomocą broni (statystyki ONZ). W Japonii, gdzie jest prawo ściśle ograniczające posiadanie broni, mimo obecności tamtejszych rozbudowanych magii – nawet nie 2%.
      To wy jesteście manipulowani. Bo jesteście leniwi i nie chce wam się nawet zajrzeć do statystyk.

      • power

        proszę podaj źródło. Tak najlepiej rozmawiać. Bez tego wszystkie cyfry są tak samo dobre jak te wymyślone. dziękuję i pozdrawiam

      • zx

        To czy przestępczość z użyciem broni wzrasta czy spada nie ma dużego znaczenia. Logiczne, że jak chcę kogoś zabić i mam pistolet to wezmę pistolet, a jak nie mam to wezmę siekierę. Znaczącym wskaźnikiem powinna być przestępczość ogólnie. (Czyli łączna liczba morderstw i napadów, bez wyszczególnienia użytego narzędzia).
        W Szwajcarii 70% morderstw może być dokonywanych z użyciem broni, ale CO Z TEGO? Ile jest tych morderstw w przeliczeniu na milion obywateli? To jest ważniejsze, a nie czy zabiją mnie ze strzelby czy piłą mechaniczną.

    • Myślacy

      Zgodzę się z jednym – że w USA spada liczba przestępstw z użyciem broni. Ale tylko dlatego, że co ileś lat, zaostrzane jest prawo dotyczące posiadania broni, o co zresztą kluby zwolenników broni mają wielki ból tylnej części ciała. Prawa te były wprowadzane w 1988, 1992, 1993, 1997 i 2003 roku, możesz poszukać. Więc zwyczajnie MYLISZ SIĘ, pisząc, że dostęp do broni jest tam ułatwiany. Jest utrudniany i przynosi to takie efekty, że liczba przestępstw z użyciem broni spadła pięciokrotnie.
      Australii już nawet nie będę przywoływał, tam statystyki są jeszcze lepsze.

  • avix

    byłem tam 2 tygodnie temu, ten gościu to był super dobry i pomocny człowiek, wręcz biło od niego ciepło :(

  • Łukasz

    Ale czemu się dziwić, że Policja nie wysyła tych co powinna (w tyn przypadku AT), bawię się w strzelectwo i Airsoft, dbamy o to, żeby o naszych imprezach były poinformowane odpowiednie służby, ale raz zdarzyło się, że przyjechał patrol, bo ktoś zgłosił, że widział jak przemieszcza się uzbrojona grupa około 30 osób z bronią długą na przedmieściu…
    Patrol liczył 2 policjantów z bronią krótką…
    Pomijam, że dyspozytor posiadał informacje o tym, że odbywają się tam manewry, co by było jakbyśmy mieli broń długą i mieli złe zamiary? 2 policjantów mniej.
    Co by było jakby do tego nerwowo podeszli i zaczęli do nas strzelać? Było by kilku z nas mniej.

    Jestem całkowicie za tym, żeby dać obywatelom dostęp do broni, rachunek jest prosty: przestępcy już broń mają, nielegalną, chyba, że są idiotami. A jeśli będzie się musiał liczyć przy napaści, że „ofiara” może być uzbrojona i go zastrzelić, to się zastanowi ze 2-3 razy.

    Ale u nas się nie da, bo uzbrojone społeczeństwo to świadome społeczeństwo, a ciemną masą łatwiej rządzić.

    • Paluch

      Łukasz, napisałeś „Co by było jakby do tego nerwowo podeszli i zaczęli do nas strzelać?”
      A co by było gdyby „uczciwi i zdrowi” ludzie podeszli do tego nerwowo i zaczęli do was strzelać? O ilu z was mniej by wtedy było? A ilu z nich wy byście odstrzelili (no bo tak: mam broń w ręku, ktoś do mnie strzela.. więc co robię?)
      „bo uzbrojone społeczeństwo to świadome społeczeństwo, a ciemną masą łatwiej rządzić” – wprost przeciwnie. Ciemną masą łatwiej rządzić, ale uzbrojona ciemna masa to tragedia. Rozdanie ludziom broni nikogo nie przemieni w „świadome społeczeństwo”, bo głupek z bronią to ciągle głupek, a broń – wbrew lansowanej tu opinii – nie jest substytutem rozumu i myslę że tu jest zasadniczy błąd jaki popełniają zwolennicy umasowienia dostępu do broni.

      • Mazaken

        Ja to się tak zastanawiam, połowa ludzi tutaj podnosi zarzut, że jak będzie broń to się ludzie nawzajem wystrzelają – ja już pomine argumenty takie jak to, że przestępca i tak może zdobyć broń i, że jak się chce to zabić można nożem kuchennym/szklanką/klejem/widelcem, bo zaraz wywiąże się dyskusja niepotrzebna.

        Ja mam tylko JEDNO pytanie do osób które uważają, że ludzie dla zabawy zaczną strzelać do siebie nawzajem. Skoro mamy tylu rządnych krwi psycholi którym wystarczy dać narzędzie, to czemu ja nigdy nie syszałem np. o akcji rodem z GTA kiedy to ktoś jadąc samochodem postanowił sobie porozjeżdżać ludzi, albo np. czemu nikt nie rzucił w środek supermarketu koktajlem Mołotowa – co jest nie tak z tymi wszystkimi psycholami którzy tylko czekają, żeby dorwać broń, że nic nie robią z rzeczami które pozostają do ich dyspozycji – co ta broń zmieni?

        Ja myśle, że to jest tak, że wariat zawsze znajdzie sposób, co za problem zmontować narzędzie, żeby kogoś skrzywdzić. Powszechny dostęp do broni natomiast oznaczał by, że jak ja się przygotuję, żeby kogoś zaatakować (co jak bede chciał zrobię czy broń bedzie legalna czy nie) to musze się liczyć, że ten ktoś będzie gotowy ten atak odeprzeć.

      • Seraph

        Nikt nigdzie nie mówi, że broń mógłby dostać „ciemny głupek”, chodzi o szerszy dostęp do broni dla PRAWORZĄDNYCH OBYWATELI a nie dla pierwszego lepszego Czesia spod budki z pivem – dleczego trzeba to tłumaczyć ZA KAŻDYM RAZEM ???

  • Chilli

    Policja boi się obywateli z bronią bo mogą stawiać czynny opór i już nie będzie bezkarnych prowokacji lub czynnych bezpodstawnych napaści ze strony policji na obywateli. Policja nie będzie mogła „pomylić” mieszkań ścigając bandytę przykład z Katowic bo obywatel nie widząc kto próbuje się do niego włamać będzie się bronił, nie będzie mogła nieoznakowanym samochodem próbować zatrzymać i w efekcie zastrzelić kierowców w czasie „obławy” przykład 19 latka z ulicy Bałtyckiej w Poznaniu bo ci będą mogli odpowiedzieć ogniem.
    Nieoznakowany bandyta który okazał się policjantem nie będzie mógł napaść i brutalnie skopać obywatela na marszu niepodległości przykład Karola C., który w Święto Niepodległości w 2011 roku pobił demonstranta bo taki obywatel może również chcieć się obronić.
    Nawet Politycy będą musieli uważać co obiecują i jak się z tego wywiązują bo może się okazać, że uzbrojony rozwścieczony tłum rozliczy ich z pustych obietnic.

    • Mati

      kolego, sądzisz, że gdyby policja wchodziłaby mi na chatę, albo nieoznakowany radiowóz próbowałby mnie zatrzymać, to jako normalny, rozsądny i zdrowy człowiek zacząłbym strzelać do policji?! Albo wyszedłbym na marsz niepodległości z flagą Polski i zacząłbym strzelać do policji bo wskazują gdzie marsz ma się przemieszczać? Twój post nie ma sensu.

      • Smilodon

        Kolega pisał o strzelaniu do „nieoznakowanej/nieumundurowanej” policji. Czyli do kogoś kto obywatela napada, a że jest policjantem okazuje się dopiero po czasie, nie w trakcie (najlepiej byłoby na początku) interwencji. W takim przypadku „nieoznakowany” policjant byłby potraktowany jak nie policjant przecież.

        • Zdzisław

          Nieoznakowany policjant – ubrany po cywilnemu jest w Polsce traktowany jak oznakowany – umundurowany. A więc za to grozi kara jak za zabicie policjanta, a nie cywila. I nie ważne jest czy zdążył wyciągnąć oznakę czy nie. Jak poszukacie w archiwach stron informacyjnych to zobaczycie ilu zostało skazanych za zabicie/ranienie policjanta po cywilnemu. Takie mamy w Polsce prawo i tyle

          • paulzuk

            Zdzisław popełnia w swojej logice ten sam bląd rzeczowy, co koledzy z grupy Noś Nóż na fb jakiś czas temu, gdy dyskutowli obronę przed napadem i jej instrumenty. Ci ludzie z grupy (jeszcze raz – Noś Nóż) – radzili sobie nawzajem by oprócz noża nosić jeszcze gaz, pałkę, paralizator i Bóg wie, co jeszcze. Ciekawe czy są tak nazwane grupy na fejsie… A na moje uwagi o celowości użycia wspomnianego i noszonego już przecież narzędzia odpowiadali bełkotliwie coś o sądach i że ich prokurator za jaja powiesi. To dowodzi tyle, że ludzie zgłupieli na tyle, że boją się bronić przed napadem, a to już kompletne szaleństwo. Panowie, do sądu i prokuratora trzeba jeszcze DOŻYĆ. Ciekawe ilu ludzi myśląc w ten sam jak oni sposób nie miało tego przywileju i szczęścia. A bandyci ich napadający w dużej mierze mają szansę wciąż chodzić wolno i napadać innych. I kto jest temu winny? Kto wmawia ludziom, że jest bezpiecznie i że nie ma się czego bać? Dajcie spokój. Życie praworządnego obywatela jest najwyższą wartością, bronioną w naszym kraju przez około 100tyś.-czną grupę policjantów. I to rząd podobno ma monopol na przemoc mówiąc słowami niedawnego rudego premiera. Tyle, że jego nikt nie napadnie, bo gnój do końca życia pewnie będzie chroniony. A wy radźcie sobie sami, słuchając takich jak on bałwanów.

          • Rafal

            Wystarczy okrzyk POLICJA gdy zwłoka zagrażała by ……….. itd

        • Rafal

          Wiesz kolego, jest taka zasada, że gdy pracujesz po cywilnemu i podejmujesz interwencję TO DRZESZ MORDĘ NA CAŁEGO: POLICJA STÓJ POLICJA itp itd, a po co? Po 1:
          Aby świadkowie zdarzenia mogli zeznać ze policjant ostrzegł i po 2:
          Żeby osoba wobec której interweniujesz miała świadomośc że działasz w granicach prawa. Na daną sytuację składaja sie okolicznosci towarzyszące danej sytuacji/interwencji i trudno tu mówić że „nieoznakowany” policjant to może być bandyta- choć życie płata różne figle.

  • Kamil 30

    Nie, dla broni dla obywateli w Polsce. Zawsze będę na nie.

    • werf

      Odpowiedź godna ofiary – nie chcesz nie miej. Nie zabraniaj innym prawa do obrony życia i zdrowia

      • Kamil 30

        Dlaczego „godna ofiary” ? Jak dla mnie, to odwracasz kota ogonem. Nie potrzebuję pistoletu, skoro uważam, że obecnie dostępne mi środki do własnej obrony, są wystarczające. Co innego w sytuacji jeśli jeden, drugi, trzeci mój sąsiad kupiliby po pistolecie. Wtedy i ja bym kupił, bojąc się ich.

    • Seraph

      Uzasadnij swoje stanowisko – nie bo nie to brzmi jak postanowienie 3 latka – a zgaduję że nim nie jesteś :/

      • Kamil 30

        Uzasadniłem już dlaczego na obecną chwilę jestem przeciwny. A dlaczego w ogóle jestem przeciwny ? Bo takie jest moje spojrzenie na życie :). Broń dla wojska, dla pozostałych, petardy :). Pistoletem też dużo łatwiej zabić, bo się nie ubrudzisz, dużo łatwiej dziecko stracić przez chwilę nieuwagi (jesteśmy TYLKO ludźmi).

  • Gamoń

    Zamiast broni kupcie sobie defibrylatory, będziecie wtedy mieli statystycznie dużo większą szansę na uratowanie komuś życia :D

    • Seraph

      A po co komu gaśnica (nota bene – obowiązkowa) w samochodzie ? Przecież mamy Straż Pożarną !
      PS. Dlaczego chciałbym mieć broń do obrony ? Bo cały policjants jest za ciężki !

  • PROTON

    Problem w tym że to Policja wydaje pozwolenia według własnego uznania. Tak jak kiedyś wydawali paszporty i zdobycie go graniczyło z cudem, tak samo jest teraz z pozwoleniem na broń. Pozwolenia powinien wydawać Starosta, po spełnieniu wymagań formalnych.

  • ghjj

    Dla mnie wątpliwości budzi mentalność Polaków. Opisywany przypadek jest jednostkowy. Bardziej powszechne stałyby się sytuacje, gdy jakiś Janusz po paru Tyskich sięgnąłby po broń bo mu sąsiad zarysował Kadeta. W tym kraju za dużo jest zdesperowanych życiem frustratów. Sam jestem entuzjastą broni palnej, ale jestem zdania, że powinna być dostępna tylko dla profesjonalisty.

  • Kolega

    Szkoda go!!! By dobrym kumplem!!! Mieszkaliśmy w jednym bloku na tauzenie nasi starzy byli milicjantami ,ub-kami i wojskowymi.Za łebka jeździliśmy na piździkach i motorach jego bracik miał jako pierwszy ETZ 250 tke. Pamiętam do dziś była niebieska. On został w milicji potem policji jak większość ekipy z tego bloku! FAJNY KOLEGA I NORMALNY NIE TAK JAK WIĘKSZOŚĆ POLICJANTÓW!! Czyli powoli odpada ekipa!!!! Pierwszy był Grzegorz S. Teraz Waldek!!!!

  • eliade

    Dostępu do broni nie ma właśnie przez takich narwańców jak ten z artykułu. Brak dostępu do broni jest działaniem prewencyjnym aby do takich zdarzeń jak opisane nie dochodziło. Ten facet zdążył zabić po uzyskaniu dostępu do broni i został powstrzymany dzięki dostępu do broni pozostały instruktorów. Dla mnie to brzmi jak błędne koło z tym gorszym skutkiem, że niewinna osoba została zabita. Artykuł pojawia się na stronie dotyczącym broni więc przedstawia to bardzo jednowymiarowo. Z góry uprzedzam, że moje zdanie nt. posiada broni nie jest jednoznaczne i nie jestem zdecydowanym przeciwnikiem ale wprowadzenie szerokiego dostępu do broni mogło by właśnie prowadzić do takiego błędnego koła, że każdy się „zbroi”, bo zwiększa się liczba potencjalnych posiadaczy broni o niekoniecznie „obronnych” zamiarach.
    Druga sprawa – na strzelnicy z ostrą amunicją wg. mnie na prawdę powinny panować restrykcyjne zasady. Kim był ten człowiek, który zdecydował się na zabicie instruktora i kradzież broni ze strzelnicy z zamiarem napadu? Kim będzie zdrowy, rozsądny obywatel z dostępem do broni (no chyba rzeczą oczywistą, że instruktorzy posiadali pistolety). Puenta różnie dobrze mogła brzmieć: „Ten wypadek wprost pokazuje, że prawo do posiadania broni przez niewłaściwe osoby może prowadzić do tragedii.”

    • Toja

      Skoro, „brak dostępu do broni jest działaniem prewencyjnym aby do takich zdarzeń jak opisane nie dochodziło”, a do takich zdarzeń dochodzi to chyba coś jest nie tak? Puenta mogłaby również brzmieć: „ten wypadek wprost pokazuje, że zakaz posiadania broni przez właściwe osoby może prowadzić do tragedii.”

  • Mazaken

    Ja to się tak zastanawiam, połowa ludzi tutaj podnosi zarzut, że jak będzie broń to się ludzie nawzajem wystrzelają – ja już pomine argumenty takie jak to, że przestępca i tak może zdobyć broń i, że jak się chce to zabić można nożem kuchennym/szklanką/klejem/widelcem, bo zaraz wywiąże się dyskusja niepotrzebna.

    Ja mam tylko JEDNO pytanie do osób które uważają, że ludzie dla zabawy zaczną strzelać do siebie nawzajem. Skoro mamy tylu rządnych krwi psycholi którym wystarczy dać narzędzie, to czemu ja nigdy nie syszałem np. o akcji rodem z GTA kiedy to ktoś jadąc samochodem postanowił sobie porozjeżdżać ludzi, albo np. czemu nikt nie rzucił w środek supermarketu koktajlem Mołotowa – co jest nie tak z tymi wszystkimi psycholami którzy tylko czekają, żeby dorwać broń, że nic nie robią z rzeczami które pozostają do ich dyspozycji – co ta broń zmieni?

    Ja myśle, że to jest tak, że wariat zawsze znajdzie sposób, co za problem zmontować narzędzie, żeby kogoś skrzywdzić. Powszechny dostęp do broni natomiast oznaczał by, że jak ja się przygotuję, żeby kogoś zaatakować (co jak bede chciał zrobię czy broń bedzie legalna czy nie) to musze się liczyć, że ten ktoś będzie gotowy ten atak odeprzeć.hvhv

  • Piotr Nikołajuk

    jak widać w tym przypadku powszechny dostęp do broni, dzielnie walczy z problemami, które nie występują gdyby do broni nie było dostępu, trochę jak z socjalizmem

  • Guest

    na obrazku sytuacja w USA

  • Zdzich

    W uczciwym kraju władza nie ma powodów do strachu przed uzbrojonym, wolnym obywatelem. W systemie w którym okrada się ludzi na każdym kroku za pomocą „prawa”, władza nie może sobie pozwolić na to żeby dać „przypadkowemu społeczeństwu” zbyt wielu swobód, np. powszechnego dostępu do broni palnej. Okradany do cna obywatel mógłby przecież, doprowadzony do ostateczności, przynieść do urzędu pistolet w kieszeni zamiast kolejnego podatku w zębach. Zapomnijcie na razie o dostępie do broni.

  • uhu

    Dawno nie czytałem takiego steku bzdur. Gratuluję. Start z listy Korwina zapewniony, podobna ignorancja nie może sie marnować.

  • Odziak

    Phi! Wielkie mi co! Prawo do posiadania broni. W tym posranym kraju najpierw trzeba zmienić prawo dotyczące samoobrony. Żebym mógł bandziorowi który zagraża mnie i mojej rodzinie w razie czego łeb odkręcić. I żeby w sądzie kończył to na zasadzie:
    -Napadł pana?
    -Napadł.
    -Załatwił go pan?
    -Łeb urwałem!
    -Obrona konieczna. Jest pan niewinny. I do widzenia…

    A nie jak teraz wsadzaniem ludzi którzy się bronili za kraty!

  • sara

    „Ten wypadek wprost pokazuje, że prawo do posiadania broni przez uczciwych, zdrowych obywateli nie może być ograniczane.” – jak na moje ten przypadek pokazał, że nie każdy powinien otrzymywać broń do ręki oraz , iż osoby będące instruktorami strzelania (właściciele strzelnicy) byli w stanie opanować sytuację, a policja nie bardzo. Według mnie nie jest to żaden argument do posiadania broni… tylko argument do przemyślenia zabezpieczeń, kontroli, systemu zgłoszeń takich wydarzeń, szkoleń policjantów itp.

  • Andrzej S

    Jak można to inaczej ująć broni do obrony przed wariatami czy bandytami, nie wydają Zdrowym Praworządnym Obywatelem, bo nie czuli by się bezpiecznie! tak Oni sami jak ich znajomi czy bliscy „Komendanta” „Polityka”
    Nie zezwolą na wydawanie Broni Praworządnym Obywatelom, by nie bać się swych przekrętów, Ile było zdarzeń napaści z bronią przez milicjantów czy inne służby, które doskonale wiedziały o ruchach swych ofiar gdy je wcześniej chronili!!
    Moje odczucie jest takie, nie wyda Ci Rząd broni bo sam się czegoś boi, co już nabroił A chroni właśnie bandytów swych!!!
    bo wcześniej Ty za kratki trafisz niż napastnik Twój, choćbyś i domu i rodziny bronił, prawo stanie po jego stronie „bo to jego prawo”

  • Dariusz

    Czego boi się obywatel?

    Kiedy przyjdą podpalić dom,

    ten, w którym mieszkasz,

    kiedy rzucą przed siebie grom

    kiedy runą żelaznym wojskiem

    i pod drzwiami staną, i nocą

    kolbami w drzwi załomocą –

    ty, ze snu podnosząc skroń,

    stań u drzwi.

    Bagnet na broń!
    A czego boi się władza?

    Są w ojczyźnie rachunki krzywd,

    obca dłoń ich też nie przekreśli,

    ale krwi nie odmówi nikt:

    wysączymy ją z piersi i z pieśni.

    Cóż, że nieraz smakował gorzko

    na tej ziemi więzienny chleb?

    Za tę dłoń podniesioną nad Polską -

    kula w łeb!

  • kej

    Czy autor artykułu miał pozwolenie rodziny na posłużenie się imieniem i nazwiskiem?

  • Sentinel

    przede wszystkim dlatego, że prawo do dbania o własne bezpieczeństwo fizyczne przy użyciu dostępnych technicznych (a nie jedynie prawnych jak to się niektórym w tym kraju marzy – pic na wodę fotomontaż) środków ochrony i obrony, w tym przede wszystkim broni palnej to jest prawo naturalne dla każdego człowieka.

    Obowiązkiem państwa jest tworzenie takiego prawa, które w momencie podjęcia przez osobę złych zamiarów już w tym momencie skazuje ją na banicję prawną a osobę chroniącą i broniącą wartości takich jak życie, zdrowie, wolność własną i osób postronnych chroni.

    Prawo do broni to jeden z filarów wolności każdego człowieka, jego prawa do samostanowienia i decydowania o własnym życiu i odpowiedzialności za nie i za czyny.

    Żadne państwo nie ma prawa ograniczać w sposób nieuzasadniony tego uprzywilejowania każdego obywatela ani zastrzegać, iż prawo do przemocy leży po stronie tego państwa i ma ono w tym zakresie monopol. Takie państwo nie może się nazywać wtedy państwem prawa i państwem demokratycznym.

    „Nieodpowiedzialności niektórych nie może służyć jako uzasadnienie dla ograniczenia praw i wolności wszystkich”

    „Jedynym elementem naszego Państwa, który funkcjonuje poprawnie…są jego obywatele, wszystko co wartościowe – to oddolne inicjatywy obywatelskie. Pozostałe elementy to zbiór niewiarygodnych absurdów, opresji i propagandy. – Piotr Kociołek – facebook – 2014.”

    „Historia nie uczy nas właściwie niczego innego poza tym, na czym polega złe rządzenie.” – Thomas Jefferson (1743-1826)

    „Mądra i pożyteczna jest władza, która nie dopuszcza, by ludzie czynili sobie nawzajem krzywdy, a jednocześnie nie miesza się do ich pracy i nie zabiera im zarobionego przez nich chleba. Oto na czym polega dobre rządzenie” – Thomas Jefferson (1743-1826)

    „Jeden człowiek, który ma odwagę to większość.” – Thomas Jefferson (1743-1826)

    „Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to, że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu” – Thomas Jefferson (1743-1826)

    ,,Broń jest odbiciem wolności w naszym kraju. Rząd, który nie wierzy, że obywatele będą korzystać z niej w odpowiedzialny sposób, nie jest rządem, któremu można zaufać.”

  • Alex

    Przykład jest kiepski. Bandyta zdobył legalną broń. Gdyby legalniej broni nie było, nie byłoby sprawy. I tak możemy sobie gdybać albo w jedną albo w drugą stronę jak komu pasuje. Prawda jest taka że im więcej osób ma broń tym więcej osób będzie ginąć łącznie z dziećmi jak i niewinnymi osobami. Wystarczy popatrzeć na USA na statystyki wypadków dzieci z bronią i przypadkowych postrzeleń niewinnych osób. Jest to gaszenie ognia ogniem i zawsze w takim przypadku komuś się uda a ktoś się poparzy.

  • Hubert

    Według mnie Państwo chce utrudnić zdobycia pozwolenia na broń bo np. jak w POlsce będzie tak jak np na Ukrainie trudniej będzie sobie poradzić z uzbrojonym obywatelem. Może też dlatego że może być tak że obywatele zaatakują rząd. Trudniej będzie go chronić kiedy atakować będą go uzbrojeni obywatele.

  • Tomek

    Jedno co wyróżnia policje to broń i oni o tym wiedzą, ten kilogram przy boku daje im poczucie władzy i spełnienienia.Czują się lepsi od innych i tak bardzo zazdrośnie dbają aby nikt nie zrzeszony w tej organizacji nie miał tego co oni.Socjologia i psychologia moi panowie.Swoja drogą Posiadanie wiedzy że co setny ma klamkę daje im poczucie bezpieczeństwa w czasie interwencji.Oni chcą tylko dostać pensję i to bez przykrych wspomnień.Po trzecie muszą wyginąć ostatnie mamuty wraz z gomułkowskimi przepisami.Myślę że skoro mam prawo do obrony ŻYCIA TO MAM TEŻ PRAWO DO FORMY TEJ OBRONY.Niestety są tacy którzy uwazają co lepsze dla innych.Policja nie powinna wydawac pozwoleń na broń tylko komórki obrony cywilnej zlokalizowanej przy urzędzie miasta czy gminy.

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna