Oręż tygodnia: Diegtiariow Piechotnyj

Diegtiariow Piechotnyj

A na nasze „7,62 MM KARABIN MASZYNOWY WZ. 1928 (DP)”.
Sprzęt nam udostępniło Nadwiślańskie Muzeum Broni Dawnej i Nowej bo jako typowi kolekcjonerzy nigdy nie położylibyśmy łapy na śmiercionośnej broni spełniajacej wszelkie wymogi „broni szczególnie niebezpiecznej” zgodnie z zapisami Ustawy o Broni i Amunicji. Sam RKM tani jak barszcz bo do kupienia za jedyne 1500 zł, ale naprawdę nie warto. Z żadnym RKMem, naprawde z żadnym nie umęczyliśmy się jak dotąd jak z tym. Na pewno nie jest bronią szczególnie niebezpieczną. Nie jest niebezpieczny, jeśli już to dla użytkownika. Strzela seriami kiedy chce, rura gazowa od dołu parzy jak cholera po paru strzałach, zacina się, ale może to po prostu dlatego nie należy go trzymać uchwytem c-clamp jak Chris Costa.

10467114_747942145247092_5611990608167510113_o

Zrób sobie herbatę i zarezerwuj 20 minut bo materiał jest dobry.

Zwróćcie uwagę na doskonałe ujęcia (głównie telefonem komórkowym), profesjonalny montaż i świetne prowadzenie kamery ;) Bo to moja robota. Cała reszta to Piotr – oddaję was w jego ręce bo świetnie się tego słucha.

DP był tworzony od 1923 do 1927 roku. Dużo czasu by stworzyć idealny rkm. Zaprojektował go jak sama nazwa wskazuje Wasilij Alieksiejewicz Diegtiariow, od którego fachu uczył się Gieorgij Szpagin (twórca popularnej Pepeszy). Człowiek legenda, generał major, bohater Pracy Socjalistycznej (tak to oficjalny tytuł), kawaler orderów Lenina, Suworowa, Czerwonej Gwiazdy, doktor nauk technicznych, członek partii itd. Znany z jeszcze kilku innych konstrukcji strzeleckich przyjętych na uzbrojenie i rozpoznawanych nie mniej niż popularny kałach:

Akurat DP nie jest czymś co można nazwać jego największym dziełem. Broń jest ciężka, niewygodna, źle się ją przenosi. Ma niewygodne do przenoszenia okrągłe magazynki. Nosiło się je w metalowych puszkach w kształcie litery D, po trzy „talerze”. Niewygodnie się te magazynki ładuje, a jak najdzie ci do nich piachu – zapomnij o jakimkolwiek strzelaniu. Broń ma bezpiecznik ale załóżmy że jest on.. umowny. Lufę można wymieniać ale zajmuje to dużo czasu, nie ma ona żadnego uchwytu więc nie wiadomo jak to złapać a lufa po paru strzałach jest gorąca jak cholera. Rura gazowa łączy się w sposób otwarty z otworem gazowym w lufie. Jak tylko dojdzie tam piach – po ptakach. Rura gazowa jest do dołu, właśnie nią opieramy broń o ziemię w sytuacji np okopowej więc na pewno najdzie tam piachu. Dwójnóg trzyma się na słowo honoru i pękał podobno. No i po odpaleniu kilku serii (a instruowano by strzela tak do 6 nabojów w serii ) sprężyna powrotna rozgrzewała się do tego stopnia że przestawała pracować i karabin stawał do czasu aż się wychłodzi. I tak dalej i tak dalej. Z drugiej strony jednak musicie wiedzieć, że na ówczesne czasy był wyjątkowo nowoczesny, mobilny i lekki karabin maszynowy mający zalety nad podobnymi konstrukcjami ówczesnych lat. Finowie przyjęli go do użycia i nazywali go pięknie „Emma” a Niemcy oczywiście używali broni wroga i przyjeli go do użycia jako MG120. Taki obrzydliwy więc nie był.

Ręczny karabin maszynowy wz. 1928, wprowadzony w latach 20-tych w Związku Radzieckim przez Diegtiariewa, był jedynym wzorem w tej klasie broni, jakim dysponowała piechota ludowego Wojska Polskiego od 1943 r. do końca wojny. Występował on w uzbrojeniu Wojska Polskiego jeszcze przez szereg lat powojennych. I właśnie z magazynów LWP pozyskaliśmy ten egemplarz na filmie.

Trochę wprowadzenia (długie, jak ktoś chce zobaczyć film można nie czytać):

(W dodatku za wiki) Karabin DP był bronią niezawodną i prostą w produkcji, nie był jednak pozbawiony wad. Największym błędem okazało się umieszczenie sprężyny powrotnej pod lufą (sprężyna otaczała trzon tłoka gazowego). W tak intensywnie strzelającej broni powodowało to nagrzewanie się sprężyny, która traciła własności sprężyste. Także trwałość niektórych części okazała się niższa niż wymagana. Drugą największą wadą karabinu nadal pozostawał magazynek. Magazynek talerzowy, choć miał sporą pojemność, był ciężki, skomplikowany i drogi w produkcji. Także ładowanie go w warunkach polowych nie należało do najłatwiejszych. (w przyszłości wadę tę próbowano usunąć, zmieniając zasilanie magazynkowe na taśmowe. W ten sposób powstał karabin maszynowy RP-46 który jednak nie został szczególnie popularny).

Wybór magazynka talerzowego wynikał ze specyficznych doświadczeń z wojny domowej w Rosji. Wojna ta obfitowała w krótkotrwałe i dynamiczne starcia niewielkich oddziałów (często konnych) złożonych przeważnie ze słabo wyszkolonych żołnierzy, między którymi (starciami) istniały długie okresy spokoju; podczas takich starć nie było czasu na rozstawienie i użycie ciężkich karabinów maszynowych (ponadto niewielkie oddziały nierzadko nie dysponowały nimi). W takich warunkach najlepiej sprawdzał się magazynek talerzowy (obecny np. w karabinie maszynowym Lewis). Jego zaletą była duża pojemność, co pozwalało wystrzelić w czasie starcia dużą liczbę pocisków, co często powodowało załamanie się niedoszkolonych żołnierzy przeciwnika. Wady magazynka talerzowego (powolne i trudne ładowanie) nie ujawniały się, ponieważ pomiędzy starciami było sporo czasu na załadowanie magazynków. Podczas II wojny światowej okazało się, że w warunkach regularnej wojny wymagane jest (w przypadku ręcznych karabinów maszynowych) prowadzenie ognia wspierającego przez dłuższy czas, a w roli broni do szybkiego wystrzelenia większej liczby pocisków był stosowany pistolet maszynowy. W takich warunkach szybko dawały znać o sobie wady magazynka talerzowego. Dlatego w celu zmniejszenia tej niedogodności, od 1943 r. każda drużyna piechoty dysponowała dwoma rkm-ami, na wypadek gdyby jeden padł lub wystrzelał całe ammo.

Charakterystyki balistyczne i inne właściwości bojowe rkm-u w pełni satysfakcjonowały wymagania pola walki okresu międzywojennego i II wojny światowej dla tego rodzaju broni. Konstrukcja Diegtiariewa należała przy tym do najbardziej udanych w skali światowej, zarówno pod względem prostoty rozwiązania i pewności działania jak i skuteczności ogniowej i manewrowości. Ze względu na charakterystyki masowo-geometryczne i właściwości bojowe, rkm DP stanowił integralną część uzbrojenia, strzeleckiego drużyn piechoty, wspierając je skutecznie zarówno w natarciu jak i obronie. Była to broń zespołowa, obsługiwana przez celowniczego, prowadzącego strzelanie i amunicyjnego, wykonującego czynności pomocnicze. Skrótowe oznaczenie rkm-u DP wywodziło się od jego radzieckiej nazwy Diegtiariewa Piechotnyj.

Poza wersjami przeznaczonymi dla wojsk lądowych istniały specjalizowane, pokładowe wersje DP – DA i DT.

  • DA – lotnicza wersja DP. Został wprowadzony do uzbrojenia w roku 1928. Przystosowując karabin do nowych celów, usunięto zbędną osłonę lufy, tłumik płomieni, celownik krzywkowy i kolbę, a także przekonstruowano bezpiecznik.
  • DT (Diegtiariow Tankowoj) – czołgowy karabin maszynowy. Zakres zmian w stosunku do DP bardzo podobny jak w przypadku DA. Pierścień mocujący miał inną konstrukcję (współpracował zjarzmem kulistym). Celownik przeziernikowy. Kolba metalowa wysuwana o regulowanej długości. Karabin mógł być demontowany i używany poza pojazdem. Ponieważ muszka była częścią jarzma kulistego, dwójnóg (według oficjalnej terminologii „nóżki do strzelania naziemnego”) karabinu DT miał w górnej części wspornik z muszką. W 1944 roku przyjęto do uzbrojenia czołgowy-karabin maszynowy DTM, będący pochodną DPM.

Z czego się wogóle składa DP?

jak widać na obrazku:

rys1

Podstawowe części:

  • a- lufa z komorą gazową regulatorem gazowym i tłumikiem płomieni,
  • b- komora zamkowa z celownikiem,
  • c- komora spustowa z kolbą,
  • d- osłona lufy,
  • e- suwadło z tłoczyskiem,
  • f- tłok gazowy, g- sprężyna powrotna,
  • h- zamek,
  • i- iglica,
  • j- dwójnóg
I jeszcze detalicznie:

  • 1-lufa,
  • 2-komora zamkowa,
  • 3-regulator gazowy,
  • 4-tłumik płomieni,
  • 5-komora zamkowa,
  • 6-celownik,
  • 7-komora spustowa,
  • 8-kolba,
  • 9-osłona lufy,
  • 10-rura gazowa,
  • 11-tłoczysko,
  • 12-rączka,
  • 13-suwadło,
  • 14-iglica,
  • 15-zamek,
  • 16-wyciąg,
  • 17-grot iglicy,
  • 18-jarzmo,
  • 19-nogi,
  • 20-spinacz nóg

Podstawowymi częściami nieruchomymi karabinu są lufa, komora zamkowa z osłoną lufy z przodu uraz tzw. tylec z komorą ” spustową i kolbą. Z przednią częścią osłony lufy połączony jest składany dwójnóg metalowy w postaci dwu nóżek rurkowych, którymi broń opiera się o podłoże przy strzelaniu. Wymiennym podzespołem rkm-u jest magazynek dyskowy, umieszczany nad komorą zamkową. Mechaniczne przyrządy celownicze rkm-u składają się z muszki osadzonej w podstawie na przedniej części osłony lufy i celownika krzywkowego na górnej ściance komory zamkowej.

W poprzecznym (pionowym) gnieździe kolby umieszczona jest smarowniczka ze szczoteczką do konserwacji broni. Lufa rkm-u ma przewód podobny do luf karabinowych. Dla ograniczenia temperatury przy intensywnym strzelaniu ścianki lufy są stosunkowo grube. Ponadto bagnetowe połączenie lufy z komorą zamkową umożliwia jej odłączenie i wymianę po nadmiernym nagrzaniu. Na wylotową część lufy nakręcony jest stożkowy tłumik płomieni {błysku) wystrzału. W pewnej odległości od wylotu lufy osadzane są : komora gazowa z regulatorem nastawnym (od dołu) i podstawa muszki (od góry). Wzdłużny kanał wewnętrzny komory gazowej połączony jest poprzecznym otworkiem z przewodem lufy. Pod lufą umieszczony jest tłok gazowy z tłoczyskiem i sprężyną powrotną. Tylny koniec tłoczyska połączony jest wahliwie z suwadłem.

Komora zamkowa jest dość masywną częścią metalową. Wzdłuż niej przemieszcza się tzw.: układ przesuwny, składający się z suwadła z iglicą i zamka z ryglami. W górnej ściance komory osadzany jest obrotowo wyrzutnik odchylny, a w dolnej znajduje się gniazdo wylotowe łusek. Do górnej jej ścianki przymocowana jest podstawa celownika z zatrzaskiem magazynka.

Przed podstawą celownika znajduje się gniazdo magazynka. Z przednią częścią komory połączona jest perforowana osłona lufy. Tylec zamyka komorę zamkową od dołu i od tyłu. Z jego tylną częścią połączona jest kolba, a w środkowej części znajduje się mechanizm spustowy. Dolna część tylca jest kabłąkiem, osłaniającym język spustowy. Za kabłąkiem znajduje ,się samonastawny bezpiecznik. Magazynek dyskowy składa się z dolnego pudełka talerzowego z włazem nabojowym, obrotowej pokrywy górnej oraz podajnika ze sprężyną spiralną. Naboje w magazynku układane są promieniowo w jednej warstwie, pociskami skierowane do osi pionowej dysku Podawanie nabojów do włazu odbywa się w wyniku obrotu podajnika z pokrywą pod wpływem sprężyny, napinanej przy ładowaniu magazynka. Pojemność magazynka wynosi 47 nabojów. Suwadło, napędzane poprzez, tłoczysko i tłok gazowy, jest ogniwem wiodącym, wprawiającym w ruch pozostałe elementy mechanizmów rkm-u. Za pomocą wycięć profilowych wodzi ono i odryglowuje zamek. W widełkach górnego występu suwadła osadzony jest tylny koniec iglicy uderzeniowej. Pozostała część iglicy znajduje się w otworze wzdłużnym zamka. Zgrubienia boczne iglicy służą do rozchylania rygli. Zamek w dolnej części ma występy współpracujące z .suwadłem. W górnym jego rowku wodzi się wyrzutnik. Po obu stronach bocznych zamka rozmieszczone są symetrycznie rozchylne rygle. Przednią częścią opierają się one o zamek dolnymi wystę­pami współpracują z suwadłem, a tylne ich powierzchnie stanowią opory ryglowe. W przedniej części zamka osadzony jest wyciąg z pazurem.

Mechanizm uderzeniowy typu bijnikowego działa od sprężyny powrotnej. Spłonkę zbija grot iglicy, przemieszczającej się razem z suwadłem. Suwadło jest tu jednocześnie bijnikiem, a sprężyna powrotna spełnia dodatkowo funkcję sprężyny uderzeniowej. Mechanizm spustowy okłada się z dźwigni spustowej ze sprężyną i języka spustowego. Zaczep dźwigni spustowej współpracuje z suwadłem, a górny ząb spustu z dźwignią.

Bezpiecznik dźwigniowy zabezpiecza broń przed oddaniem strzału przypadkowego, samoczynnie pod wpływem sprężyny, unieruchamiającej spust. Odbezpieczenie natomiast następuje w wyniku jego wciśnięcia przy uchwyceniu ręką szyjki kolby dla oddania strzału. Zabezpieczenie broni przed strzałem przedwczesnym (przy niezaryglowanym zamku) zapewnia konstrukcja mechanizmu ryglowego. Iglica może wysunąć się z czółka zamka i uderzyć w spłonkę dopiero po dojściu suwadła w przednie położenie, które jest poprzedzane wcześniejszym zatrzymaniem zamka i rozchyleniem rygli.

Jak to funkcjonuje (jeszcze nudniejsze):

Automatyczne działanie mechanizmów przeładowania rkm-u oparte jest na odprowadzeniu gazów prochowych przez boczny otwór w ściance lufy. Mechanizm spustowy umożliwiał strzelanie tylko ogniem ciągłym (seriami). Broń wyposażona była w stałą kolbę drewnianą, której odpowiednio uprofilowana część przednia stanowiła dogodny chwyt przy strzelaniu. Z chwytem powiązany był przycisk bezpiecznika, samoczynnie zabezpieczającego broń przed przypadkowym wystrzałem.

Ładowanie rkm-u polega na włożeniu magazynka włazem nabojowym do górnego gniazda w kamorze zamkowej. Założony magazynek utrzymywany jest z przodu przez zaczep na osłonie lufy, a z tyłu przez zatrzask ze sprężyną, umieszczony w podstawie celownika. Nabijanie załadowanej broni sprowadza się do odciągnięcia zespołu przesuwnego do tyłu za rączkę suwadła. Odciągnięty zespół pozostaje w tylnym (napiętym) położeniu na zaczepie dźwigni spustowej. Pierwszy strzał zostanie zainicjowany po wciśnięciu spustu. Język spustowy swym górnym zębem obraca dźwignię spustową, co powoduje wyzębienie jej zaczepu z suwadłem. Zwolnione z zaczepu suwadło pod wpływem ściśniętej sprężyny powrotnej przemieszcza się do przodu wraz z zamkiem, tłoczyskiem i tłokiem gazowym. Zamek uderza w dno łuski naboju, wysuwa nabój z włazu magazynka i dosyła go do komory nabojowej. Po zaczepieniu pazura wyciągu za kryzę łuski ząmek zatrzymuje się zamykając wlot lufy. Przemieszczające się jeszcze do przodu suwadło poprzez pogrubioną część iglicy rozchyla rygle na boki powodując zaryglowanie zamka. Tylne powierzchnie rygli opierają się o opory ryglowe w bocznych wycięciach ścianek komory zamkowej. Przy dochodzeniu suwadła do skrajnie przedniego położenia, grot prowadzonej przez nie iglicy wysuwa się z czółka zamka i zbija spłonkę naboju. Następuje wystrzał.

Po minięciu przez pocisk otworka bocznego w ściance lufy część gazów prochowych przedostaje się do komory gazowej i wywiera nacisk na tłok gazowy, odrzucając go do tyłu. Tłok ściska sprężynę powrotną, a poprzez tłoczysko odrzuca do tyłu związane z nim suwadło. Po przejściu przez suwadło niewielkiej drogi, jego wycięcie profilowe obraca rygle do środka, powodując odryglowanie zamka. Odryglowany zamek przemieszcza się teraz razem z suwadłem do tyłu. Pazur wyciągu wyciąga łuskę z ko­mary nabojowej. Wyciągnięta łuska uderza górną krawędzią dna o wyrzutnik i zastaje wyrzucona na zewnątrz broni przez dolne okno w suwadle i komorze zamkowej. Podajnik magazynka na­pędzany sprężyną spiralną dostarcza kolejny nabój do włazu.

Po dojściu w tylne położenie i maksymalnym ściśnięciu sprężyny powrotnej zespół przesuwny odbija się od tylca i wraca do przodu. Dalsze działanie broni jest identyczne, jak po ręcznym napięciu zespołu przesuwnego. Po dojściu suwadła do przodu następuje kolejny wystrzał i cykl pracy mechanizmów powtarza się aż do zwolnienia spustu lub wyczerpania się amunicji.

Po zwolnieniu spustu dźwignia spustowa obraca się do góry, a jej zaczep zatrzymuje układ przesuwny tylnym położeniu. Wznowienie strzelania następuje po ponownym wciśnięciu spustu. Natomiast po wystrzeleniu ostatniego naboju zespół przesuwny wraca tło przodu. W tym przypadku dla wznowienia strzelania należy odłączyć pusty magazynek, załadować broń magazynkiem z nabojami i dalej postępować tak samo, jak przed pierwszym strzałem. Rozładowanie broni nie nabitej polega na podłączeniu od niej magazynka po odciągnięciu do tyłu zatrzasku w podstawie celownika. Jeśli natomiast broń jest nabita należy dodatkowo (po odłączeniu magazynka) zwolnić zespół przesuwny z zaczepu dźwigni spustowej przez wciśnięcie języka spustowego. Zalecane jest przy tym przytrzymywanie suwadła za rączkę dla uniknięcia uderzenia w przodzie.

Jak się go rozkłada:

Piotr wam pokaże na filmie  na dole artykułu. Przecież nie będę pisał tak jak na innych stronach że „rozkładanie rkm-u zaczyna się od odłączenia lufy od komory zamkowej, a czynność ta wykonywana jest przy napiętym zespole przesuwnym. (czyli odciągnij do tyłu suwadło) Po zwolnieniu suwadła, obróceniu łącznika oraz wykręceniu wkrętu ze skrzydełkiem oddziela się kolbę z tylcem od komory zamkowej przez nacisk i obrót tylną częścią do dołu. (czyli najpierw spróbuj odkręcić to skrzydełko po prawej stronie, jest na gwincie który będzie się albo zapiekał albo wyrabiał, tak wiec powodzenia. A potem spróbuj wybić kolbę w dół. Namęczysz się) Z otwartej komory zamkowej wyjmuje się zespół przesuwny, a następnie rozdziela ,się go na suwadło, zamek, rygle  i iglicę (czyli wyjmij wszystko w środku, najpewniej nie będziesz musiał wyjmować. Samo wyleci i się rozsypie na kawałki. Ale jest ich tylko kilka sztuk. Dodatkowo można też odłączyć tłok gazowy od tłoczyska, tłumik płomieni od lufy, regulator od komory gazowej i zdjąć dwójnóg. Składanie broni odbywa się w kolejności odwrotnej (to bardzo cenna uwaga, bo może próbowalibyście najpierw ponownie rozłączyć kolbę od komory i ponownie wyjąć zespół przesuwny).”

ps. już wkrótce przetestujemy wersję DPM. (W DPM e sprężyna powrotna została umieszczona w komorze za zamkiem, co skutkowało pojawieniem się charakterystycznej tulei z tyłu komory zamkowej a sprężyna przestała się gotować). Wzmocniono niektóre elementy karabinu (iglicę, wyrzutnik), przekonstruowano bezpiecznik. Pod komorą zamkową pojawił się chwyt pistoletowy. Wzmocniono także dwójnóg. Zmodernizowana wersja oznaczona była symbolem DPM, gdzie M oznacza modernizowany.

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna