12 tyś przeszkolonych żołnierzy do kosza

Nikt nam nie ruszy nic, nikt nam nie zrobi nic, Bo z nami Śmigły, Śmigły, Śmigły-Rydz!

W III RP nie ma jeszcze kultu wodza naczelnego jaki panował w kraju w 39, ale na pewno uwaga rządzących skupiła się na kilku jednostkach specjalnych w ilości kilku tysięcy żołnierzy (w 38 milionowym kraju o powierzchni 312 tysięcy kilometrów kwadratowych) oraz na martwych, spierdzielonych projektach takich jak NSR. No i mamy bardzo dużo generałów za to za mało szeregowych. Wspominałem o tym między innymi tutaj: (http://gunblog.eu/2014/09/liga-broni-liga-radzi-liga-nigdy-cie-nie-zdradzi/Nasza Armia wirtualnie silna dzięki reprezentacyjnej 3 tysięcznej (podobno) ekipie jednostek specjalnych jest znana na pewno z kilku rzeczy:

  • Z przewalania kasy w niedokończonych inwestycjach (vide prawie Korweta Gawron http://natemat.pl/2367,gawron-czyli-jak-placilismy-za-spelnianie-marzen),
  • z większej ilości generałów niż armia USA i prawie tyle co armia Chin. Mamy dziś w polskiej armii około 103 generałów i 1486 pułkowników. To oznacza, że jeden oficer najwyższej szarży przypada na niespełna 60 szeregowych i podoficerów.
  • z chorej struktury będącej pozostałością czasów gdy mieliśmy ponad 200 tyś ludzi w Wojsku.
  • z topniejącej liczby szeregowych i podoficerów i prawie niezmiennej lub rosnącej liczby oficerów najwyższych stopni. W tym i przyszłym roku zwolnimy około 20 tysięcy ludzi w tym potrzebnych szeregowych, (także tych którzy szkolili się na misjach) którzy po 12 latach pracy mają sobie szukać nowej pracy bo nie zostali oficerami których mamy za dużo.

 

Sytuacja przypomina mi zdjęcie propagandowe z ’39

Śmigły_propaganda_samoloty

Zdjęcie obok było prezentowane w każdej gazecie, były drukowane plakaty z „Edwardem Wielkim” jak go nazywali złośliwcy. Ludzie w to wierzyli bo tak pokazywały ówczesne media. Na zdjęciu Edward Śmigły-Rydz i jego sztab – fotografia propagandowa z 1939, mająca ukazywać rzekomą potęgę polskiej armii i polskiego lotnictwa.

Zdjęcie jest fotomontażem, w rzeczywistości ukazuje ono samoloty nie polskie, lecz … niemieckie, hitlerowskie siły powietrzne w formacji lotniczej na zjeździe NSDAP w Norymberdze w 1937 roku.

Parę miesięcy później zobaczyliśmy te same samoloty faktycznie nad polskim niebem…

Tymczasem my usuwamy z armii 12 tysięcy przeszkolonych żołnierzy

„Kiedy zatrudniałem się w 2008 roku, nie było mowy o 12 latach służby kontraktowej. Dopiero dwa lata później uchwalono zmiany w ustawie. Prawo działa wstecz, gdy jest to korzystne dla państwa!”

„Jestem starszym szeregowym, w tym roku kończy mi kontrakt. Proszę mi powiedzieć, dlaczego żołnierz z taką wysługą jak moja, po udziale w dwóch misjach w Afganistanie, zdobytym na własny koszt wykształceniu, musi odejść z wojska? To niesprawiedliwe, że moje miejsce zajmie ktoś, kto doświadczeniem w żaden sposób nie jest mi w stanie dorównać”.

„Armia potraktowała nas jak śmieci. Jeździłem na misje do Kosowa i Iraku. Miałem piątki z opiniowania i zero zwolnień lekarskich. Teraz chcą mnie zwolnić w obawie, że ucieknę ze świadczeniami po 15 latach służby. Przecież nigdy nie deklarowałem, że interesuje mnie tylko 15 lat pracy”.

„W marcu minie mi 12 lat służby. Dwa razy byłem w Afganistanie, za mną setki poligonów i szkoleń. I co mam teraz zrobić? Iść do cywila? I co dalej? Mam zaczynać życie od początku, mając 40 lat na karku?”, mówi jeden z żołnierzy. „Pisałem wniosek o szkołę podoficerską. Nie wiedziałem, że trzeba mieć zaświadczenie o wolnym etacie w jednostce. Dostałem odmowę. Złożyłem kolejny wniosek, uzupełniłem dokumenty i zdobyłem zaświadczenie o wolnym miejscu w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej. I co? Znowu odmowa. Zostało mi pół roku, więc dalej walczę o miejsce na kursie podoficerskim”.

To przykładowe listy szeregowych, którzy w najbliższym czasie rozstaną się z wojskiem. MON także podczas rekrutacji zachęcało hasłami »Dołącz do najlepszych«. Nikt jednak w komendach uzupełnień nie powiedział żołnierzowi prosto w oczy, że na dziesięciu tylko jeden będzie miał szanse posłużyć w wojsku dłużej niż 12 lat.

Zdaniem szeregowych, liczą się znajomości. „Dziś awansować mogą tylko protegowani. Miejsce mają jedynie »plecaki«”, mówią.

jak nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze

„Ministerstwo Obrony Narodowej nie przewiduje w tej dziedzinie nowelizacji wojskowej ustawy pragmatycznej”, ze stanowczością przyznaje płk Jacek Sońta, rzecznik ministra obrony. Dlaczego? Jest jeden jedyny argument. Przedłużony o trzy lata (z 12 do 15) kontrakt szeregowych oznaczałby nabycie przez żołnierzy uprawnień emerytalnych i wypłatę 40% uposażenia.

warto przeczytać ten list żołnierzy

„Do 2021 roku z mundurem pożegna się ponad 15 tysięcy dobrze wyszkolonych i wykwalifikowanych żołnierzy z korpusu szeregowych, często po wielu misjach. Warto nadmienić, że taka sytuacja ma miejsce tylko w siłach Ministerstwa Obrony Narodowej, w resorcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ten system nie obowiązuje” – czytamy w liście napisanym przez grupę żołnierzy, który ma zostać wysłany do 50 posłów.

Szanowny Panie
III Rzeczpospolita Polska w swojej 25-letniej historii nigdy dotąd nie była w stanie tak wielkiego i realnego zagrożenia, nie ukierunkowanego jedynie zza wschodniej granicy, ale także – po obserwacji tego co dzieje się w sojuszniczych krajach zachodniej Europy – niebezpieczeństwa wewnętrznego. Przez ostatnie dwie kadencje Sejmu koalicja rządząca doprowadza do sukcesywnej degradacji Wojska Polskiego, jednocześnie ukazując propagandowe „sukcesy” w świetle jupiterów.
Przez ostatnie lata dzięki misjom zagranicznym realizowanymi na dużą skalę, udało się wyszkolić i obyć z realnym polem walki tysiącom żołnierzy. Skok taktyczny, dowódczy czy materiałowy okazał się dobrem, którego nie da się wypracować tutaj w kraju. Niestety dzięki zmianom wprowadzonym przez Ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha polska armia pozbywa się tychże wykształconych fachowców, wybitnych specjalistów i prawdziwych żołnierzy, doświadczonych na polu walki. Żołnierze szeregowi jako jedyny korpus osobowy w polskiej armii nie mogą służyć z powodu braku możliwości przejścia na służbę stałą, dłużej niż 12 lat. Do 2021 roku z mundurem pożegna się ponad 15 tysięcy dobrze wyszkolonych i wykwalifikowanych żołnierzy z korpusu szeregowych, często po wielu misjach. Warto nadmienić, że taka sytuacja ma miejsce tylko w siłach Ministerstwa Obrony Narodowej, w resorcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ten system nie obowiązuje.
Wojsko Polskie z roku na rok staje się coraz słabsze i papierowe – mamy blisko 23 tys. oficerów, 41 tys. podoficerów i tylko 33 tys. szeregowych! Nasze 90-tysięczne wojsko ma więcej generałów w służbie czynnej od armii II Rzeczpospolitej Polskiej, choć wówczas dywizji było 10 razy więcej niż obecnie. W większości jednostek nie jest obsadzone nawet 40% etatów szeregowych, ale za to wszystkie oficerskie i podoficerskie. Wolne etaty są przypisane dla zupełnie niewyszkolonych żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych i nie przewidziane do obsadzenia na stałe. Od tych niedoświadczonych żołnierzy będzie zależał los całych pododdziałów, zgodnie z zasadą, że najsłabsze ogniwo zawsze pęka pierwsze. Pododdział musi być sprawnym, uzupełniającym się organizmem, a nie zbiorem przypadkowych osób. Trzeba tutaj zaznaczyć, że Narodowe Siły Rezerwowe nie są w stanie wyszkolić żołnierzy tak aby byli wartościowym uzupełnieniem w jednostkach. W jednostkach tych przez charakter ich działań (zmianowy, dyżury, ciągła gotowość, dyżury bojowe, wyjścia w morze, ćwiczenia poligonowe) nie ma czasu i możliwości szkolenia. Powstaje pytanie też, kto ma szkolić skoro żołnierze obyci ze sprzętem, procedurami, wiedzą którą zdobywa się przez wykonywanie zadań.
Jednym z argumentów, na którym opierał się ówczesny Minister Obrony Narodowej, wprowadzając zmiany w ustawie było to, że po 15 latach służby żołnierz nabywa prawa emerytalne, a w związku z tym jest to okres po którym kadry i tak ubywałyby do cywila. Jest to jednak błędna ocena rzeczywistości, gdyż wysoce zmotywowany i wyspecjalizowany żołnierz, którego rodzina przyzwyczaiła się do trudów służby, zazwyczaj dodatkowo obarczony kosztami życia nie odejdzie na emeryturę z 40% wynagrodzeniem. Wystarczy sprawdzić ilu żołnierzy lub ilu funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji np. policjantów odchodzi po 15 latach służby. 
Następnym koronnym argumentem reformy była chęć „odmłodzenia” korpusu, jednakże do służby przyjmowani są żołnierze urodzeni nawet w latach 70-tych. Zwracając uwagę na „niepokojące metryki żołnierzy” warto nadmienić, że w Wojsku Polskim – nareszcie unowocześnianym, służba wymaga umiejętności i doświadczenia w obsługiwaniu wysoce specjalistycznego sprzętu. Ponadto, na okrętach Marynarki Wojennej czy w lotnictwie już teraz mocno odczuwalny jest brak żołnierzy „z fachem w ręku”, techników, którzy przez lata zajmowali się obsługą, naprawą i konserwacją sprzętu, a co za tym idzie spada jakość wykonywanych zadań. Od czasów reformy szkolnictwa takich ludzi brakuje w całym kraju. I cóż z tego że żołnierz obsługujący sprzęty ma 30 lat. To jest wiedza i umiejętności których nie nabywa się w procesie szkolenia.
Armia nie chce mieć w swoich szeregach ludzi w podeszłym wieku, a jednak podoficer, który walczy w polu ramię w ramię z szeregowym może służyć w wojsku nawet do 60 roku życia. Mówi się o tym, że w wojsku mają zostać i zostają najlepsi, jednak jest to kłamstwem i manipulacją. Niejednokrotnie kształcenie się na własną rękę, uzupełnianie swoich kwalifikacji czy też wnioski o eksternistyczne zdawanie egzaminów nie spotykają się z przychylnością przełożonych. Na szkolenie podoficerskie na jedno miejsce przypada od 4 do 10 osób. Dodatkowe obostrzenia „przesiewają” osoby „bez poparcia” czy protekcji przełożonych. Niemalże zamknięta została również ścieżka awansu do korpusu oficerów. Wśród szeregowych zawodowych wiele jest osób, które ukończyły specjalistyczne studia wyższe, jednakże zgodnie z decyzją Ministra Obrony Narodowej Nr 375/MON z dnia 14 września 2014 roku w 2015 roku z korpusu szeregowych na szkolenie oficerskie może przystąpić maksymalnie 15 żołnierzy. Zresztą, proszę Państwa, armia potrzebuje wykwalifikowanych i sprawdzonych szeregowych. Nie chodzi o to, aby nasze wojsko składało się z samych podoficerów i oficerów, bo nie oni stanowią o sile armii. W krajach zachodnioeuropejskich służba w korpusie szeregowych nie jest objęta żadnymi limitami czasowymi, a wręcz premiowani są żołnierze, którzy chcą służyć dłużej (np. Wielka Brytania).
Morale w korpusie są najniższe od lat, można powiedzieć że sięgają dna. Nie można mówić o zmotywowanym wojsku, gdy praktycznie codziennie żegnasz profesjonalnego żołnierza, który niejednokrotnie uratował ci życie. Działalność organów powołanych do obrony praw szeregowych to fikcja. Instytucja mężów zaufania jest „trzymana w szachu”, ponieważ i tak wszystkie sprawy trafiają do naczelnego organu przedstawicielskiego „Konwentu Oficerów Wojska Polskiego”, który pod wpływem Ministerstwa Obrony Narodowej nie potrafi lub nie chce obiektywne ocenić tej sytuacji. 
Jesteśmy traktowani niesprawiedliwie i z ogromną stratą dla obronności kraju. Władza wykorzystuje fakt naszego podporządkowania oraz to, że nie mamy związków zawodowych. Zawsze wszystkie niedogodności znosiliśmy z honorem i szacunkiem do ojczyzny, której szczerze i godnie chcemy służyć. Warto nadmienić że zostaliśmy oszukani także przez premiera rządu – Donalda Tuska. Otrzymaliśmy pismo które załączamy do listu. 
Zbliżają się wybory parlamentarne i prezydenckie. Media, do których się zwracamy odmawiają przyjrzenia się temu tematowi, niektóre wprost odpowiadają, że istnieje „rozkaz z góry”, aby o tym nie mówić. Sondaże wyborcze pokazują remis poparcia. Głosy grupy 40 tys. osób i ich rodzin mogą być kartą przetargową w tym starciu.

Więcej na temat można znaleźć na stronach: https://www.facebook.com/pages/Nie-12-Lat-Służby-W-Wojsku/1698701367020695

Moja propozycja? Panowie żołnierze. Podtrzymajcie uprawnienia.

Nie rozstawajcie się z bronią. Jako cywile będziecie mogli między innymi prowadzić szkolenia strzeleckie, surwiwalowe. Ruch strzelecki w Polsce to dziesiątki tysięcy ludzi. Dlatego zapraszam już teraz na http://www.towarzystwostrzeleckie.org/zapisz-sie/

  • Rafał Kawalec

    Cóż, sprzeciwię się tej narracji.

    Polska opiera się na armii zawodowej (dobrze), ale przez lata utarło się, że żołnierz siedzi na etacie i zbija bąki do emerytury (niedobrze)
    Tymczasem nam powinno zależeć, by mieć czynnych żołnierzy i doświadczonych rezerwistów, a nie czynnych żołnierzy i doświadczonych emerytów. Bo jeśli wybuchnie wojna, to nie możemy sobie pozwolić na to, by nasi żołnierze już ginęli a ich następcy jeszcze się nawet nie szkolili.

    Dlatego 12 lat w armii to aż za dużo. Żołnierz powinien odbębnić w wojsku góra 8 lat a potem pozostać rezerwistą w cywilu.

    • or7

      Słusznie. 12 lat lub mniej to jedyny sposób na pozyskanie rezerw, po zawieszeniu poboru. Ale kto to rozumie..

    • żołnierz

      Jestem żołnierzem, jeśli odejdę po dwunastu latach służby to żadna siła nie zrobi ze mnie rezerwisty!!! Prędzej pójdę siedzieć lub pod mur niż będę walczył za kraj, w który zrobi mnie w jajo. Razem ze mną zrobi to 30 000 innych zwolnionych. Pozostali wyjadą do Anglii, Belgii i Niemiec lub Szwajcarii rozczarowani tym jak potraktowała ich ojczyzna, a Ty będziesz bronił się sam. mam nadzieję że masz przeszkolenie wojskowe.

      • Rafał Kawalec

        Czyli nie chodziło ci o obronę ojczyzny, tylko o wygodną posadkę do emerytury (bo wojny i tak nie będzie)? Poza tym sorry, ale dostałeś kontrakt na 12 lat i tyle. Obiecywał ci ktoś, że na 100% dostaniesz kolejny? Wiesz w ogóle jak to wygląda w innych armiach?

        Swoją drogą, jeżeli masz rację, to i tak wyjdzie na jedno – za poległego żołnierza tak czy siak przyjdzie rezerwista bez żadnego wyszkolenia. Różnica jest taka, że za pieniądze zaoszczędzone na emeryturach zawodowych szeregowych, będziemy mogli kupić więcej broni.

        Poza tym co będziecie robili w tej Belgii, Anglii, Niemczech i Szwajcarii? Ilu z was wykorzystało czas w wojsku na zdobycie umiejętności, które się przydadzą w cywilu?

        • żołnierz

          Z tonu wypowiedzi wnioskuję że nosisz rurki i trampki bez skarpetek a wojsko widziałeś tylko na plakacie (obrażasz mnie więc i ja też sobie pozwoliłem) Inne kraje i ich armie znajdują się w innej sytuacji geopolitycznej a my jesteśmy krajem ościennym NATO.
          Do wojska wstąpiłem w 2009 r. ale jest mnóstwo takich co zrobili to jeszcze wcześniej i nikt wtedy nie mówił że czas służby będzie ograniczony do dwunastu lat. ZABRAKŁO OKRESU PRZEJŚCIOWEGO a prawo zadziałało wstecz i większość weteranów z Iraku jest już w cywilu. Mamy jeszcze tych z Afganistanu ale za kilka lat, przy obecnej polityce, oni też odejdą.
          Kontrakt podpisuję co dwa lata. Ustawa mówi o dwunastu latach służby kontraktowej a nie o kontrakcie na dwanaście lat, ale jak się bezkrytycznie słucha rządowej propagandy to potem pisze się głupoty w komentarzach.
          „Za pieniądze zaoszczędzone kupimy więcej broni” :-) Broń, pojazdy, sprzęt bez wyszkolonego operatora to tylko złom przedstawiający zerową wartość bojową, ale co Ty możesz o tym wiedzieć…
          Jeśli chodzi o moje kwalifikacje to mam uprawnienia SEP do 1 Kw, prawo jazdy C+E, Angielski i Niemiecki na poziomie 1 według normy STANAG, drugą klasę specjalisty wojskowego, poświadczenie bezpieczeństwa o klauzuli „niejawne” i jeszcze kilka innych cywilnych uprawnień. Nie boję się o swoją przyszłość w cywilu, ale jakie przydatne w cywilu specjalności może zdobyć żołnierz który jest na etacie: strzelec, działonowy, artylerzysta itp.
          Za granicą będę się uchylał od ponownego powołania mnie do służby wojskowej po to by dać szansę powołania takim osobom jak Ty i spokojnie pracował jako np. kierowca 8 godz. dziennie za pieniądze które u nas mógłbym tylko pomarzyć chociaż wolałbym służyć krajowi za połowę tej kwoty.

          Ukraińcy też myśleli że wojny nie będzie, potem myśleli że Unia albo NATO im pomoże, a fakt jest taki że za wschodnią granicą mamy konflikt zbrojny. To naprawdę nie daleko!

          • Rafał Kawalec

            Jeśli dobrze zrozumiałem twoją logikę, to kraje o łatwiejszej sytuacji geopolitycznej mogą sobie pozwolić na to, by mieć i czynnych wojskowych i przeszkolonych rezerwowych, a w takiej sytuacji, w jakiej jest Polska, musimy się ograniczać wyłącznie do czynnych wojskowych, którzy powinni służyć w armii aż do emerytury?

            Dalej nie wiem skąd wtedy brać ludzi, by zastępowali poległych czynnych wojskowych. Bo skoro nie będzie w rezerwie specjalistów z 12 letnim stażem, ani żadnych innych, to (aż zacytuję) „Broń, pojazdy, sprzęt bez wyszkolonego operatora to tylko złom przedstawiający zerową wartość bojową”

            Notabene widzę, że nie zmarnowałeś czasu w wojsku – to dobrze o tobie świadczy. Więc w zasadzie przykro mi to mówić, ale dalej się będę upierał, że w interesie Polski jest, byś ustąpił miejsca kolejnemu, by i on się tego nauczył.

          • or7

            Zwłaszcza z tą jedynką z niem./ang. (to poziom podstawowy, równy liceum) to pojechał po bandzie… druga klasa specjalisty to poziom lekko ponad przeciętną (trzecia w zasadzie z automatu, bo to po prostu znajomość RO+RM i własnych obowiązków przeciętnego żołnierza) i głównym problemem jest załapanie się na egzamin z powodu dużej ilości chętnych. A poświadczenie bezp. o klauzuli „niejawne”? Bzdura jakaś: poświadczenia bezp. uprawaniają do dostępu do PF, T, ST. „Z” jest obligatoryjne, równe dawnemu „do użytku służbowego”.
            Jedynie SEP, oraz C+E to jakieś osiągnięcie.
            Co do reszty… „będę się uchylał” świadczy o tym, że do zwykła dupa jest a nie żołnierz.
            QED.

          • żołnierz

            Obywatelu or7…. nawet jeśli kiedyś byłeś mundurowym to zdaje się że już od dawna jesteś na emeryturze, bo czasy i sposoby zdobywania kwalifikacji o których obywatel mówi odeszły do lamusa wraz ze służbą zasadniczą, domniemam też że posiadasz wyższe ode mnie wykształcenie, ale czytać ze zrozumieniem nie potrafisz (QED).

            Chcę służyć temu krajowi nawet jeśli jego obywatele nazywają mnie „dupą”. Cały problem w tym że nie będę mógł!!! NAM NIE CHODZI O 40% UPOSAŻENIA PO 15 LATACH SŁUŻBY, chociaż nie dziwie się waszym wypowiedziom bo właśnie w ten sposób jest to przedstawiane CHCEMY MÓC DALEJ ROBIĆ TO DO CZEGO CZUJEMY POWOŁANIE!!!

            Rezerwy są potrzebne i byłbym nieodpowiedzialny twierdząc inaczej, jednak poprzez niszczenie morale żołnierzy, bo do tego to prowadzi 12 lat nadziei a potem zwolnienie, nie będziemy mieć rezerw godnych 40 mln państwa. Nie dziwcie się że człowiek który oddał najlepsze lata życia MONowi a potem dostał wielkiego kopa w dupe nie będzie rezerwistą tylko emigrantem.

            ps. abstrahując od życia wojskowego pomyślcie:
            przychodzi prezes do sekretarki i mówi do niej:
            -pani Jadziu, jest pani za stara żeby u nas pracować, przysłali z UP młodą, ładną dziewczynę ona zajmie Pani miejsce.
            -Ależ Panie prezesie, mam dopiero 38 lat i ukończone kursy WORD, EXEL, itp. a ta młoda nie umie nic.
            -Tak Pani Jadziu wszystko się zgadza, ale jest pani za stara.
            Pani Jadzia zgłasza sprawę dyskryminacji ze względu na wiek (art. 11 Kodeksu Pracy) i wygrywa w każdym sądzie odszkodowanie.

            Mon niepotrzebnie naraża się na takie wydatki, a jeśli do nich dojdzie będą płacone z Pana kieszeni obywatelu or7. Oczywiście zaraz powiecie że KP nie jest podstawą służby żołnierza i art 11 nas nie dotyczy, został jednak wprowadzony na podstawie dyrektywy unijnej, a ta jak również Konstytucja RP daje wszystkim obywatelom (panu także obywatelu or 7) prawo do równego traktowania.

          • or7

            Masa pięknych słów. Odpowiedzią na ten potok żalów, są Twoje własne słowa:

            „Prędzej pójdę siedzieć lub pod mur niż będę walczył za kraj, w który zrobi mnie w jajo.”

            To nie kraj zrobił Cię w jajo, naród tym bardziej. Nie rozumiesz rzeczywistości, ani znaczenia słów. Żaden żołnierz nie powiedziałby tego.

            A co do 12 lat odpowiedź moją masz poniżej.

            Żegnam.

          • żołnierz

            Obywatelu chorąży or7 Współczuje tobie jeśli zdawałeś język na nowej maturze lub twojej córce jeśli to ona w ten sposób zdobywała lub zdobywać będzie swoje kwalifikacje językowe. Żeby zdać maturę z języka na „poziomie liceum” wystarczy mieć 40% dobrych odpowiedzi, żeby zaliczyć egzamin STANAG potrzebne jest „aż” 70% poprawnych odpowiedzi. Zakres programowy jest porównywalny ale kryteria oceny zdecydowanie wyższe, więc nie oceniaj proszę moich kwalifikacji skoro brak ci do tego podstaw.
            Odniósł bym się też do poświadczenia bezpieczeństwa ale to w mojej ocenie to dane drażliwe więc pozostawię cię w niewiedzy.

          • or7

            Widzisz, ja zdawałem maturę z angielskiego jakieś 17 lat temu. I tam 70% to jeszcze było niezaliczenie. Więc nie oceniaj mnie, bo brak Tobie do tego podstaw. W kwestii poświadczeń bezpieczeństwa, to JA mogę trzymać Cię w niewiedzy. UTFG i sprawdź OR7 i CTS.

  • lubora

    ten list to jakis skowyt kociarstwa,w dupach sie przewraca bo po 12 latach do cywila mieliscie 12 lat na to zeby sobie upozadkowac zycie i miec co robic po kontrakcie ,nic sie nie chcialo a teraz placz,i jeszcze te stwierdzenia ze sa brani do wojska nawet ludzie urodzeni w latach 70 tzn ze autorzy tego listu uwazaja 30-40 latkow za nienadajacych sie do sluzby? chce mi sie smiac z tych smarkaczy w polskim wojsku co nie wiedza co to fala,co to zold wystarczajacy na pare paczek fajek,co to poligony ktore trwaly po pol roku i spalo sie pod palatka z kumplem przyklejeni do siebie plecami zaby nie przymarznac do ziemi,boze bron od tej armi ktora przychodzi na osiem godzin do koszar zeby sobie pogadac wyjezdza na poligon na 2 tyg.w dodatku klimatyzowanym autobusem i martwi sie tylko o kase i wojskowa emeryturke,mysle ze kontrakty powinny byc max 5-8 lat i do rezerwy zeby przeszkolic jak najwiecej ludzi i miec ich pod reka jakby co i bez znaczenia ile maja lat jesli tylko posiadaja haryzme i wole sluzby dla ojczyzny sa lepsi niz te obszcymurki ktozy tylko mysla o benefitach ktore chcieliby brac do usranej smierci na cieplych posadkach w armi.

  • żołnierz

    przeczytałem artykuł, przeczytałem lamenty nierozgarniętych cywili a teraz pozwolę sobie dodać coś od siebie. wojsku podziekowałem 10 lat temu – odmówiłem podpisania kolejnego kontraktu na 6 lat. zmieniłem formację na taką którą wówczas uważałem za stabilną i godną dalszej służby. w międzyczasie obserwowałem żołnierzy nadterminowych którzy odchodzili – mówiąc kulturalnie, a w rzeczywistości – wyrzucano ich do cywila. zapewne pomiędzy nimi byli i ściemniacze i fachowcy – ja mówię o tych drugich. obserwowałem ten proceder prze 5 lat kontraktu, przez czas spędzany na misjach wojskowych na bliskim wschodzie – nie mówię tu o WDW wzgórza Golan. no cóż, widząc ten syf i brak kompletnego przygotowania naszego dowództwa do kierowania ludzmi na misji zacząłem szukać alternatywy. kwalifikacje, hm no cóż. studia skończyłem mimo przerw na misje i nieprzychylnosci przełożonych. język – jak to w monie, na kurs stacjonarny nie ma opcji bo trzeba oficerów i przydupasów ulokować – zatrzymałem się na niepełniej 3 z anglika w wersji eksternistycznej (na kursach stacjonarnych zajęłoby mi to 3×6 miesiecy a efekty bywały tragiczne). prawo jazdy – no cóż, mon nie dał mi nic – więc reszte zrobiłem sam (pełne abecadło praw jazdy), skoki, kursy wspinaczkowe, instruktor strzelania i wiele innych specjalistycznych papierków potwierdzjaących wiedze. odszedłem bo potraktowano mnie jak śmiecia – położono mi kontrakt 2 dni przed upływem pierwszego, a wcześniej co – czekaj i tyle. jak dostaniesz to dostaneisz jak nie to pójdziesz do cywila.zachodnie armie cenią sobie żołnierzy w służbie i rezerwistów – u nas to potencjalni naciągacze systemu. no cóż, skoro tak postrzega nasz chory naród – podczepie się pod wypowiedz młodzika, nie dla swojego kraju to popracuje na emeryture na obcej ziemi. służba to oddanie ale też wzajemna relacja, ja oddaje życie a państwo gwarantuje mi stabilizacje dla mnie i rodziny – różnie może się potoczyć życie. układ uczciwy – ja oddaje wszystko a państwo zabezpiecza mi moje plecy

  • Pingback: Anonim()

Gunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń PalnaGunblog - Broń Palna