Share
Pierwszy raz na strzelnicy.

Pierwszy raz na strzelnicy.

Każdy z nas miał kiedyś swój pierwszy raz, jedni dawno inni nie tak dawno. Trenujemy, rywalizujemy, a czasami wyskoczymy oddać kilka strzałów i zabierzemy ze sobą znajomych. Nie ważne, czy jest to żona, kochanka, dziewczyna, kumpel z pracy, jest to po prostu osoba, która nie do końca musi znać się na obsłudze broni.

Nie bądźmy purystami dla niej broń to będzie po prostu broń, AKMS będzie tylko popularnym „kałachem”, a Glock to Glock jeżeli zdażyło się kiedyś oddać kilka strzałów w internetowej strzelance. Pamiętajmy, że taka osoba nie musi znać się na obsłudze broni, przepisach bezpieczeństwa, poszczególnych dyscyplinach, od tego będziemy my.

Tutaj jest zadanie dla ciebie, chcesz pokazać przyjemność jaką daje ten sport oraz że jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu. Nie jest to trudne do osiągnięcia, ale uważam, że trzeba trochę odpuścić i zluzować.

Dlatego napisałem krótki poradnik co należy powiedzieć osobie, która jest pierwszy raz na strzelnicy.
Oto kilka porad:
– nakażmy przeczytać jej regulamin ( z którego pewnie i tak niewiele zrozumie, no ale tego wymagają przepisy),
– pamiętajmy że skoro taka osoba już poszła z nami to dobrze byłoby mieć dla niej parę ochronników słuchu i okularów,
– zapoznajmy ją z podstawami użytkowania broni (tutaj się ładuje, odciągasz tą część, a jak tu naciśniesz to strzeli, nie warto używać fachowych nazw w stylu „pazur wyciągu wąsa okna wyrzutnika”, bo i tak nie zapamięta),
-powiedzmy o kierunku bezpiecznym (byłoby miło, gdyby nie ważne co się działo kierowałbyś lufę w tamtym kierunku, tak dzięki temu będzie spora szansa, że wszyscy wrócimy do domu),
– dużo osób nie potrafi celować, warto określić na szybko oko dominujące (sam pamiętam jak zabrałem dziewczynę na strzelnice i jak z pistoletu jakoś jej szło, to z karabinka na 25 m nie potrafiła trafić, dobrze że jestem człowiekiem spokojnym i po kolejnym tłumaczeniu co i jak i wpadaniu już w szewską pasję, bo  tłumaczę bardzo łopatologicznie, a tu efektów nie ma zapytałem o to które oko zamyka podczas celowania), dobrym pomysłem jest też narysowanie na kartce jak powinny być widziane przyrządy względem tarczy,
– pomimo, że osoba chciała postrzelać, poszła z nami, stoi już na stanowisku i trzyma załadowaną broń w rękach, ona nadal się boi, nie wie czego spodziewać się po strzale, dlatego ja zabierając daną osobę pierwszy raz na strzelnicę na pierwsze strzelanie, podczas pierwszego strzelania w magazynku znajduje się tylko jeden nabój (zobaczy sobie jak to wygląda, jak ze strachu upuści broń, to największym zagrożeniem będzie, że spadnie na stopę, a nie upadnie i wystrzeli),
– i najważniejsza zasada, stójmy przy tej osobie, podczas strzelania dużo może się stać (dobrze wiemy, że jest sporo rodzajów zacięć) taka osoba może nie wiedzieć co należy wtedy zrobić, stojąc za nią możemy na spokojnie łopatologicznie wytłumaczyć jej co i jak,

To są tylko moje przemyślenia i podejście do tego tematu, każdy ma swoje wypracowane metody, ale na grupach i forach bardzo często pojawiają się pytania, „Jak z inną osobą na strzelnicy”. Jeżeli macie jakieś inne przemyślenia, lub uważacie, że należy dokonać poprawek, gorąco zachęcam do komentowania, jestem otwarty na krytykę, będę zmieniał zawartość, tak aby treść była jak najlepsza i pomogła wielu osobom.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Followers
 
Najpopularniejsze komentarze
Najgorętsze komentarze
1 Autorzy komentarzy
Filip Ostatni autorzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Filip
Gość
Filip

To lepiej wziąć na trening rzutu granatem i kupić torbę kartofli;)