Share
Siedemdziesiąt pięć lat skanowania. Czyli o odstrzeliwaniu łusek.

Siedemdziesiąt pięć lat skanowania. Czyli o odstrzeliwaniu łusek.

Jesteś potencjalnym bandziorem.

Masz broń? No to jesteś ewentualnym bandytą. No u podstaw takiego założenia leży obowiązek odstrzeliwania łusek. Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi: jest rozporządzenie MSWiA i zgodnie z nim każdy sprzedawca broni musi zanim ją sprzeda – wybrać się na strzelnicę w towarzystwie Pana z Policji, wykonać trzy strzały z broni a łuski z tej broni zapakować, wypisać protokoły i dostarczyć to wszystko do WPA. Odstrzeliwuje się nawet naboje do strzelby gładkolufowej – tak, trzyma się te plastikowe łuski z kryzą mimo że sensownych śladów się na tym nie zabezpieczy.

Wymóg ten jest efektem założenia, że legalni posiadacze broni będą z tą bronią dokonywać przestępstw. I jeśli takie przestępstwo zostanie ujawnione w postaci znalezionych łusek, to te łuski porówna się z tymi przechowywanymi przez Policję, i wtedy tego legalnego posiadacza broni wsadzi się za kraty. Proste.

Przed popełnieniem przestępstwa powstrzymuje Cię tylko to, że CLK ma Twoje łuski!

W Zestawieniu uwag zgłoszonych do projektu ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologia o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym w ramach konsultacji publicznych i opiniowania MSWiA jasno przyznało:

Prawdą jest, że do popełniania przestępstw najczęściej używana jest broń znajdująca się w nielegalnym posiadaniu. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiedza legalnych posiadaczy broni o zabezpieczeniu przez Policję łusek odstrzelonych z ich broni. Jest to jedna z przyczyn, która przemawia za dalszym utrzymaniem obowiązku odstrzeliwania trzech nabojów z broni wprowadzanej do obrotu.

Rozumiecie? Jesteście potencjalnymi bandytami. To nic że nigdy nie popełniliście przestępstwa, macie aktualne zaświadczenie o zdrowiu psychicznym, macie nieposzlakowaną opinie. Jesteście ewentualnymi bandytami, tylko o tym nie wiecie. Powstaje pytanie: Czyj wypaczony umysł przyjął takie absurdalne założenie? No tutaj musicie zrozumieć kto pisze te propozycje ustaw. Piszą je pracownicy MSWiA oraz KGP. W wypadku łusek także specjaliści z CLK – oni mają swój powód. Nasze przepisy pisze grupa ludzi która rozpoczęła służbę w ubiegłym wieku. Zaczynający swoją karierę jako szeregowi Policjanci, potem specjaliści, kierownicy, inspektorzy, teraz w rolach dyrektorów, zastępców dyrektorów. Ich wykładowcy, którzy sami zaczynali służbę w głębokiej komunie w latach 50’tych wdrukowali im przekonanie które procentuje obecnie: że obywatel z bronią stanowi potencjalne zagrożenie dla ustroju socjalistycznego państwa. Czasy się zmieniły, ale ci sami ludzie zostali w komisjach i obecnie tworzą prawo. To naturalne, że ktoś kto pracował całe życie w kryminalistyce, w prokuraturze i ścigał bandziorów, widzi w każdym potencjalnego figuranta. Tylko czy oni powinni definiować przepisy prawa? Może jednak należałoby uwzględnić opinię zainteresowanych – przedsiębiorców zajmujących się obrotem bronią, ekspertów oraz samych posiadaczy broni palnej? Zobaczmy co piszą specjaliści:

 

 

 


 

Wspaniałe prawda? Co prawda w uzasadnieniu do ustawy było napisane, że większość uwag przedsiębiorców uwzględniona, ale widać akurat nie te. Przedsiębiorcy piszą jasno dlaczego to nie ma sensu:

  • bo założenie że posiadacz broni jest bandytą albo idiotą i nie popełnia przestępstw ze swoją bronią tylko ze względu na obowiązek odstrzelenia łusek to chory sen wariata,
  • bo za cały ten obowiązek odpowiada merkantylny interes CLK – bo oni chcą po prostu kupić sobie nowe zabawki i mieć co robić,
  • bo za charakterystyczne ślady mechanoskopijne odpowiadają przede wszystkim iglica, wyciąg oraz wyrzutnik – swobodnie dostępne w obrocie, łatwe do wymiany przez użytkownika,
  • bo w broni myśliwskiej i sportowej cechy charakterystyczne mogą zmieniać się wielokrotnie – ich zmiana może następować również w wyniku przeprowadzanych najprostszych napraw polegających na wymianie części czy też remontów kapitalnych z wykorzystaniem istotnych komponentów, czy też w miarę zużycia części
  • bo materiał porównawczy – łuski, po wielu latach przechowywania staje się bezużyteczny do wykorzystania,
  • bo przez kilka lat jak nie było rozporządzenia, sprzedane zostało wiele sztuk broni bez odstrzeliwania,
  • bo jak ktoś sprowadza broń prywatnie to nie musi odstrzeliwać łusek,
  • bo nigdy nie udało się CLK porównać śladów z magazynu łusek z łuskami znalezionymi na miejscu przestępstwa (!): „CLKP nigdy nie użyło lub nie było w stanie sparować łusek pochodzących z przestępstwa z łuskami odstrzelonymi z broni wprowadzonej do obrotu”. Ale CLK swobodnie odpisuje że nie, bo udało im się kilka razy porównać 😉 : „w kilku przypadkach biegli na podstawie łusek odstrzelonych z broni legalnie posiadanej ustalili posiadanie podmienionej broni z nabitymi identycznymi numerami” Przez kilkanaście lat utrzymywania obowiązku udało im się kilka razy skorzystać skutecznie ze zbioru. No wspaniale. Brawo. Wow.

 

W skrócie: poświęcamy w ciagu roku setki dni, co kosztuje miliony złotych: na odstrzeliwanie łusek, magazynowanie, katalogowanie, pisanie protokołów, co obciąża to zarówno przedsiębiorców jak i Policję. I to nie ma kompletnie sensu bo materiał z czasem się starzeje i przestaje być przydatny. No i dodatkowo ten zbiór nie przydaje się wogóle do pracy Policji bo rozwiązano tylko kilka spraw z jego wykorzystaniem.

Co na to CLK? CLK generalnie nie kwestionuje uwag technicznych, ale ich nie akceptuje, bo CLK ma misję – powstrzymują nas przed byciem bandytami. A na uwagi, że prywatni nie muszą odstrzeliwać więc jaki to ma sens odpowiedziało radośnie – to użytkownicy broni też będą musieli. Cytuję odpowiedź: „Osoby prywatne dokonujące sprowadzenia broni na podstawie zgody przewozowej z innych krajów także powinien objąć ww. obowiązek ustawowy odstrzelenia trzech nabojów z każdej lufy sprowadzonej broni” Proste? Proste. A więc prorokuję – jak pojawi się projekt ustawy o broni i amunicji do użytku cywilnego (ten którego nie ma) to będzie tam na 100% obowiązek żebyś teraz Ty posiadaczu broni, umawiał się z Panem Policjantem na strzelnicy, żeby w jego obecności odstrzelić łuski. Kupujesz 200 letni zabytek? Kupujesz egzotyczny model broni do której nie ma amunicji? Sprzedawca nie miał amunicji do niej? Wymyśl coś. Poradź sobie. Masz odstrzelić. Lokalnie tej amunicji na pewno nie kupisz bo możesz ją kupić tylko do broni zarejestrowanej tak? A wiec jesteś w d***e! I o to chodzi 🙂

Powiniennem zatytułować ten artykuł „Centralne Laboratorium Kompromitacji” ale już jest zajęty, bo kiedyś o tym pisałem: http://gunblog.eu/2014/03/centralne-laboratorium-kretynizmu/. CLK tak uzasadnia konieczność zbierania łusek w uzasadnieniu do projektu ustawy: Są OCENY i ANALIZY oraz doświadczenie biegłych z CLK:

 

Sprawdziłem więc sam czy to ma sens

No bo nie wierzę, że my te tony łusek i miliony roboczogodzin poświęcamy tylko po to by CLK, które przez wiele lat obowiązywania skorzystało skutecznie z niego kilka razy – miało coś do roboty. Na pewno nie jest tak, że robimy te przepisy tylko po to by CLK mogło sobie kupić nowy sprzęt z NCBIR prawda? CLK ma w ogóle problem bo jest rozrzucone po całej Warszawie w kilku budynkach. A i sprzęt do badania łusek (tych z nielegalnej broni, tych znajdowanych na miejscu przestępstw) stary i przydałoby się kupić nowy. Ale to napewno nie o to chodzi. Musi, musi być jakiś prawdziwy sens funkcjonowania tego cyrku z łuskami.

Spytałem KGP:

ile my posiadacze broni tych przestępstw popełniamy? (bo może ktoś nie wie o tych łuskach i popełnia te przestępstwa z legalną bronią). Bardzo trudno ustalić spoglądając na statystyki Policji ustalić, ile ci posiadacze broni z tą legalną bronią narobili przestępstw, ale udało mi się zdobyć nieco danych o czym napiszę wkrótce. Nie będzie jednak dla nikogo zaskoczeniem że na chwilę obecną powtórzę słowa rzecznika Policji:

Rzecznik prasowy Policji: „Bezsprzecznym pozostaje fakt, przy obecnym ograniczeniu w dostępie do broni w Polsce praktycznie nie występuje problem używania broni posiadanej legalnie, niezgodnie z prawem”

 

Spytałem więc CLK:

W ten sposób: „W uzasadnieniu do ww. projektu zostały wspomniane Oceny i Analizy poświadczające zasadność utrzymywania wprowadzonego w roku 1990 systemu zbierania łusek z broni legalnej. Proszę o udostępnienie posiadanych przez KGP / CLK dokumentów (notatka, analiza, opinia, raport ) będących Oceną Skuteczności lub Analizą w odniesieniu do zasadności wprowadzenia art. 61, obowiązku z odstrzeliwania łusek z legalnej broni przeznaczonej do obrotu.

Odpowiedź: „CLK nie ma takich dokumentów.” Nie ma Ocen i Analiz. Czyli w uzasadnieniu do ustawy ktoś nakłamał że ma jakieś Oceny i Analizy bo takowych nie ma. Ja zakładam ze gdyby były, w obliczu zastrzeżeń 9 z 10 przedsiębiorców wnoszących uwagi byłyby jakieś faktyczne realne udokumentowane podstawy które udowadniają celowość odstrzeliwania tych łusek, pisania protokołów, angażowania tysięcy roboczogodzin w ciagu roku. Taka analiza czy ocena musiałaby uwzględniać :

  • dużą ilość przypadków użycia legalnej broni w celu przestępczym,
  • konieczność częstego korzystania ze zbioru łusek w obliczu braku innych dowodów. No jeśli ktoś popełnił samobójstwo i jego broń leży obok, czy postrzelił druga osobę a potem się zadenucjował to powodu do skorzystania ze zbioru łusek nie ma tak?,
  • faktyczną empirycznie zmierzoną skuteczność rozpoznawania łusek przez zautomatyzowany system. Tutaj czytamy że CLK udało się to co nie udało się w wielu innych krajach gdzie ilość błędów rozpoznania sięgała od 38 do ponad 64% !,
  • jakieś pisemne analizy z innych krajów które krzystały z takiego systemu
  • stan w innych krajach. No jeśli to ma sens to w większości krajów powinien być taki sam system zbierania łusek z legalnej broni.
  • czas wykonania jednego badania porównawczego – czyli koszt obsługi zbioru w czasie. Jeśli analiza porównawcza posiadanych 3 łusek kaliber 9mm ze 100 tyś łusek w bazie ma zajmować np 2 dni dla każdej łuski, to ile to kosztuje?
  • faktyczny stan obecnego zbioru i możliwość jego zeskanowania,
  • koszt populacji systemu danymi 500 tyś kompletów trzech łusek,
  • koszt pozyskania systemu i koszt jego utrzymania przez 10 lat włączając koszty infrastruktury i utrzymania, oraz koszt magazynowania ton łusek,
  • koszt obsługi procesu zbierania i gromadzenia łusek po stronie społecznej (przedsiębiorcy) oraz po stronie organów,
  • możliwości budżetowe.

 

OK nie ma Ocen i Analiz, ktoś nakłamał. Spytałem więc CLK ile razy odnieśli sukces: „Ile razy na przestrzeni ostatnich lat CLKP wykonywało badania kompletów łusek przechowywanych w zasobach Wojewódzkich Komend Policji (dotyczących broni legalnej, w obrocie) porównując je z łuskami zabezpieczonymi w miejscach zdarzeń”. No bo zakładam że przechowywanie ton tych łusek i ganianie Policjantów i przedsiębiorców – a wkrótce każdego posiadacza broni, by odstrzeliwali te łuski musi mieć jakiś sens. No po coś to wszystko robimy tak?

Odpowiedź CLK: Nie wiedzą ile razy udało się skutecznie skorzystać z tego zbioru. Nie prowadzą statystyk, nie są w stanie podać rzędu wielkości np kilkadziesiąt, kilkaset. Na pewno kilka razy się przydało. Kilka razy. Czyli nie jest tak że korzystają ze zbioru przechowywanych łusek setki 200 tyś razy na przestrzeni lat, dowody zostały dostarczone do 10 tysięcy postepowań, dzięki nim rozwiązano 5 tyś spraw? Jest kilka przypadków? Kilka???

 

 

Dlaczego w Polsce wymyśla się durne przepisy? 

Skoro nie ma Ocen, Analiz, Statystyki po co to robimy? To proste – uwaga objaśniam: LUDZIE Z CLK projektują te przepisy, po to żeby LUDZIE Z CLK mieli nowy sprzęt i robotę. 

Niedawno na stronach NCBIR pojawił się konkurs na wykonanie projektu: „System magazynowania i katalogowania łusek pochodzących z broni legalnie posiadanej na terenie RP przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii zintegrowany z bazą danych balistycznych” W opisie możemy przeczytać wymogi: ” Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie sprzedaży materiałów wybuchowych, broni, amunicji, wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym oraz kontroli przestrzegania warunków sprzedaży Policja jest zobligowana do gromadzenia łusek od naboi odstrzelonych przy użyciu broni, na którą zostało wydane pozwolenie.W chwili obecnej łuski od naboi odstrzelonych przy użyciu broni, na którą zostało wydane pozwolenie gromadzone są w siedemnastu województwach bez konkretnego, skomputeryzowanego i zmechanizowanego systemu.Zbiór łusek wymaga, aby łuski te zostały odpowiednio zakodowane, skatalogowane oraz przechowywane, a w wybranych przypadkach zwizualizowane. W związku z przewidywaną dużą ilością materiału, obecnie ok. 500 tys. kompletów, konieczne jest zaprojektowanie systemu magazynowego przy użyciu nowoczesnych technologii. Zaprojektowany system pozwoliłby w pełni wykorzystać potencjał tworzonego zbioru zarówno do celów administracyjnych, jak i kryminalistycznych. Zorganizowanie sprawnego i efektywnego systemu magazynowania łusek z broni znajdującej się w legalnym posiadaniu jest konieczne także ze względu na możliwość ograniczenia zasobów ludzkich niezbędnych do obsługi tego zbioru, oraz optymalizacji wykorzystania powierzchni magazynowej.”

Jest 500 tyś kompletów. Stosy worków z kopertami z korodującymi i rdzewiejącymi mosiężnymi i stalowymi łuskami do broni która dawno zmieniła swoją charakterystykę. Mimo, że mamy w chwili obecnej 500 tyś kompletów , w opisie wymogów dotyczących magazynu jest już tylko: „System umożliwiający kodowanie, wprowadzanie i magazynowanie (w osobnych opakowaniach) co najmniej czterdziestu tysięcy kompletów łusek” No to jak to jest. Mamy teraz pół miliona broni w obiegu, z tendencją rosnącą, i zakładamy zakup systemu który ma przechowywać 12 razy mniej zestawów łusek? 

Po co jest ten Miś?

Po to się utrzymuje ten obowiązek, żeby uzasadnić inwestycję w system dla CLK, żeby mieli nowoczesne narzędzia do badania łusek faktycznie znalezionych przez lata na miejscu przestępstw. Tylko po co robimy ten cyrk. On nigdy nie przechowa tych 500 tyś łusek cywilnych posiadaczy broni. To tylko uzasadnienie do doinwestowania CLK. Oczywiście celowe jest aby CLK miało nowoczesne narzędzia do badania miejsc przestępstw, i celowe jest badanie łusek. Badanie śladów pozostawionych na znalezionych nabojach i łuskach stanowi istotny zakres forensyki (Forensyka – obszerna dyscyplina naukowa, opisującą metody analityczne z zakresu wielu dziedzin, będące na usługach kryminalnego śledztwa i procedury). Natomiast założenie, że obywatel posiadający broń będzie a) popełniał przestępstwa b) wykorzystywał do nich posiadaną broń jest jednak zasadniczo błędne. Nie ma na to żadnych dowodów czy doświadczeń empirycznych. To po prostu nie ma sensu, nie klei się.

Rozumowanie CLK to : dajcie nam nowy sprzęt i zajęcie. Bo powstrzymujemy przestępców, ekhem.. posiadaczy broni przed popełnieniem przestępstwa.

 

Jak się to robi gdzie indziej?

Hmm. Gdzie indziej się tego nie robi. Koniec kropka. A jak robili to zrezygnowali. Zasięgnąłem języka wśród specjalistów zajmujących się tematyką dostępu do broni palnej w krajach EU. Nigdzie w Europie poza Polską i Rumunią nie ma takiego wymogu. Powiem więcej: w zdecydowanej większości krajów na świecie nie ma takiego wymogu. Potwierdziłem to na chwilę obecną bezpośrednio z ekspertami dla tych krajów:

  • Belgia: brak takiego wymogu
  • Szwecja: brak takiego wymogu
  • Irlandia: brak takiego wymogu
  • Słowenia: brak takiego wymogu
  • Hiszpania: brak takiego wymogu
  • Wielka Brytania: brak takiego wymogu.
  • Francja: brak takiego wymogu
  • Niemcy: brak takiego wymogu. Przestępczość z bronią legalną rocznie na 600 morderstw to kilka przypadków.
  • Włochy: brak takiego wymogu
  • Grecja: brak takiego wymogu mimo zamordystycznych przepisów.
  • Estonia: brak takiego wymogu. Był taki system do roku 2000. A potem Policja stwierdziła że nie da się zarządzać takim systemem i nie przynosi on mierzalnych rezultatów. I po prostu przestali marnować pieniądze.
  • Rumunia: uwaga: tak jest taki wymóg. Juz o tym pisałem że pod rękę nam z wymogami nałożonymi jeszcze przez były reżimem Nicolae Ceaușescu

W każdym kraju gdzie wprowadzano taki system zwijano go po paru latach. W USA mamy kilka ciekawych referencji. W Maryland po 15 latach zrezygnowano. Wydano miliony dolarów, system nie pomagał w sprawach kryminalnych. W Nowym Jorku przygotowanie systemu kosztowało 24 miliony dolarów. System okazał się całkowicie bezużyteczny. Rozwiązał zero spraw. Zdecydowano o złomowaniu przechowywanych łusek i wyłączeniu systemu:

Specjalnie nie podaję artykułów na stronach związanych ze strzelectwem, ale jeśli ktoś jest zainteresowany zacznijmy od tego artykułu: https://smallestminority.blogspot.com/2005/01/why-ballistic-fingerprinting-doesnt.html

 

75 lat. Słownie: siedemdziesiąt pięć lat. Oraz 16 ton złomu.

Tak tak. Zbiór ponad 500 tyś kompletów łusek waży około 15-16 ton. Upchany po 17 komendach wojewódzkich w workach zajmuje miejsce, rdzewieje i koroduje. Ciekawostka: we Wrocławiu podczas powodzi z roku 1997 pływał sobie po magazynie 🙂  Materiał deformuje się pod własnym ciężarem. Nikt do niego nie sięga bo nie sposób w tym stosie nic znaleźć. No dobrze. Teraz jak ten zbiór wykorzystać. CLK argumentuje że kupi sobie nowy system do skanowania i przechowywania danych i automatycznej analizy. I do niego wprowadzi skany tych łusek. Wg mnie nie wprowadzi.

Nawet gdyby to miało sens, gdyby faktycznie był problem ze przestępczością z użyciem broni legalnie posiadanej przez praworządnych obywateli, nawet gdyby ten system działał faktycznie i nie robił błędów tak jak to się działo w innych krajach, w CLK musieliby pracować kilkadziesiąt lat by w ogóle zaimportować to co mamy teraz w zbiorach, a praca kosztowałaby miliony złotych.

No bo tak: żeby móc zrealizować marzenia CLK o systemie który zawiera skany łusek, trzeba by zeskanować 500 tyś obecnie posiadanych kompletów łusek. Jeśli chodzi o dane wyjdzie około 25 Terabajtów danych. I to nie powinien być problem bo domowe dyski tanie, ale weźmy pod uwagę, że to system który ma te dane udostępniać w trybie ciągłym do bardzo szybkiej analizy porównawczej w trybie rzeczywistym. A więc system ten będzie potrzebował do skutecznego działania wielu dysków SSD klasy przemysłowej i duuużo pamieci ram. I tu już robi się dużo milionów na zakup i dużo na utrzymanie.

Jeśli chodzi o sam proces populacji tej bazy danymi: zróbmy założenie, bardzo optymistyczne – ile to zajmie. Załóżmy że pobranie łusek, montaż na skanerze, wykonanie skanu, zarejestrowanie w systemie danych której broni to dotyczy i spakowanie łusek zajmuje tylko 6 minut dla jednej łuski. Tak realnie zajmuje znacznie więcej. No ale bądźmy optymistami. Wychodzi mi dla 500 tyś kompletów po 3 łuski – 150 tyś roboczogodzin. To daje 18 750 dni roboczych takich po pełne 8h, dzieląc to przez 250 dni roboczych w roku mamy… SIEDEMDZIESIĄT PIĘĆ LAT. Dla jednej osoby. Ale gdyby delegować do tego 10 pracowników na pełen etat, wtedy mogliby poświęcić tylko 7.5 roku swojego życia na ciągłe skanowanie. Zakładając jednak przerwy na fajkę, obiad i generalne obijanie się w robocie – należałoby przyjąć myślę 10 lat by uporać się z obecnymi zbiorami. Nie liczymy zupełnie nowych zbiorów. Do tego trzeba zatrudnić kolejnych 5 pracowników. No i ktoś jeszcze musi wykonywać faktyczną pracę i pracować nad faktycznymi śladami z miejsc przestępstw. To jeszcze więcej milionów rok w rok. Pytanie czy są przewidziane w budżecie?

Benedyktyńska robota można powiedzieć. Posłużę się wiec cytatem z ulubionego filmu: „No co, jezuitów zatrudnią??” Ja nie wiem ale na pewno obowiązuje myślenie: „gdzie ja teraz robotę znajdę jak tylko przesłuchiwać umie?” W CLK. Idź tam dziadek do skanowania łusek.

Jeszcze więcej milionów będą wydawać przedsiębiorcy, poświęcający wiele dni w miesiącu na podróże na strzelnice, negocjacje z WPA by oddelegowało pracownika (bo przecież nie ma komu) transport broni w te i wewte, wreszcie czyszczenie broni. Kolejne wydatki to pracownicy Policji asystujący przy strzelaniach, przesyłający komplety łusek, wypełniający papierki. A to dopiero początek góry lodowej bo przecież zaraz mądre głowy z CLK zarządzą by obywatel posiadający broń kupiona za granicą, umawiał się z WPA na odstrzeliwanie łusek. Oj potrzeba będzie etatów.

Ale chyba o to właśnie chodzi. By wydawać, by były słomiane inwestycje, by było co robić. Ludzie CLK ludziom CLK dają tę robotę. Jak za poprzedniej koalicji: Żeby żyło się lepiej. Pozdrawiamy was serdecznie i dziękujemy, że dajecie nam możliwość wywalenia wielu milionów złotych z naszych pieniędzy i że będziemy mogli tańczyć z łuskami w waszym cyrku. Róbmy dalej drogie, głupie i nikomu niepotrzebne rzeczy – bo ktoś ma widzi misie nie poparte ani badaniami ani analizami, ani statystyką przestępstw. Róbmy tak dalej, na pewno w Polsce będzie lepiej. A najlepsze jest to, że omawiane przepisy mają jeden rodowód: tezy wykładane w latach 1954-1976 w Szkole Oficerskiej Milicji Obywatelskiej w Szczytnie oraz w Akademii Spraw Wewnętrznych MSW Wydział Porządku Publicznego. I tym optymistycznym akcentem, kreślę się z szacunkiem.

 

 

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi w wątku
0 Followers
 
Najpopularniejsze komentarze
Najgorętsze komentarze
4 Autorzy komentarzy
Zbigniew ŚwierczekPIMOSredKrzysztof Ostatni autorzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof
Gość

Róbmy to szybko, zanim dotrze do nas, że to jest bez sensu!

red
Gość
red

Dobre. Czy to dotrze do głów decydentów ? Absolutnie nie.

PIMOS
Gość
PIMOS

Zapomniałeś jeszcze doliczyć do rachunku po 5.20 lub 10 zł za każdy protokół wysyłany do WPA od przedsiębiorcy (małe łuski do 308win włącznie, 12/70 i większe kulowe nie mieszczą się w standardach poczty czyli dyszka i paliwo za dojazd do poczty. Każda sprzedana u mnie sztuka broni to średnio 15-20 zł extra !!! Nie umiemy brać dobrych przykładów, my wiemy lepiej. Czesi sprzedali swój złom i kupili za to radiowozy, idźmy tą drogą !!!!

Zbigniew Świerczek
Gość
Zbigniew Świerczek

Brawo za artykul. Prosty i rzeczowy.😀 Cieszę się że podnosi Pan ten temat.